16 kwietnia 2021

Książka Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a Elżbieta Rogalska 2021

 


To bardzo smutna historia. Została ona przedstawiona w formie reportażu. Opisuje faktyczne wydarzenia wraz z cytowaniem prawdziwych wypowiedzi. Zawsze myślałam, że te elitarne szkoły w rodzaju Eton kładą nacisk na naukę. Tymczasem okazuje się, że kładą nacisk na coś zupełnie innego. Muszę podkreślić, że w książce problem szkół z internatem zawarto informacje tylko ze szkół z Wielkiej Brytanii. Zatem nie mogę tego uogólnić również na pozostałą część świata. Będzie spojler!

Książka Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a

jest z 2020 roku. Autor postarał się o wnikliwe badanie Szkół z Internatem w Wielkiej Brytanii. Okazało się, że szkoły te nie uczą zbyt dobrze: zwłaszcza rachowania, logicznego myślenia czy racjonalizmu. Osoby wyposażone w dobre ciało, mające predyspozycje do sportu, są w tego typu szkołach bardzo faworyzowane. To właśnie sport jest przewodnim elementem tworzącym ranking, innego wytłumaczenia nie widzę. Skoro przedstawiono w książce ilość godzin na poszczególne gatunki: humanistyczne, ścisłe, sport; przy czym na te ostatnie przeznaczono 3 razy więcej czasu niż na dwa wcześniejsze razem wzięte.

Książka Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a

przedstawia również kłopotliwy fakt pochodzący z internatów przy Szkołach, szczególnie Zespołach Szkół. Otóż większość personelu z Eton, zarówno wśród wychowawców jaki nauczycieli, okazała się być pedofilami. O ile mężczyzn wykorzystywano seksualnie, o tyle w kobiecych wersjach takich szkół, bo szkoły te były podzielone w Wielkiej Brytanii na płcie uczniów, krzywdzono je odzierając z godności i traktując przedmiotowo, a nawet gorzej niż przedmiot.

Prawdę mówiąc po przeczytaniu

książki Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a

nabrałam strachu wobec faktu, że z Eton wyszło najwięcej angielskich sław politycznych: prezydentów, premierów… ale też sławnych pisarzy i humanistów. Przeraziła mnie też wizja rodzin nowobogackich, wśród których dominował trend oddawania dzieci pod opiekę do szkół z internatem, pomimo zamieszkiwania nieopodal szkoły.

Właśnie ten aspekt tak szybkiego przecięcia więzi rodzinnej jest bardzo tragiczny w skutkach dla dzieci.

W książce Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a
przedstawiono wizję rodzin, które oddają pod opiekę do obcych, przecież, ludzi swoje dzieci i to już  w wieku nawet 8 lat. Dziecko w tym wieku naprawdę nie wie co go czeka w życiu. Nie dziwię się więc, że padało ofiarą wielu krzywd. Dodatkowo w Wielkiej Brytanii w szkołach z internatem zatrudniano osoby nie mające wykształcenia pedagogicznego, a niekiedy żadnego. Właściwie nie dokonywano wiec żadnej selekcji: to naprawdę tragiczne! Przecież pedofilia była znana od zarania dziejów. Jak więc można było dopuścić do dzieci osoby bez kwalifikacji? Rozumiem, że kopać dołki na ulicy, czy rowy w trawach albo do pomagania przy budowie zatrudnia się osoby bez kwalifikacji ale jak można nawet do budowy brać osobę bez kwalifikacji, i przydzielić jej większe zadanie niż kopanie dołków? A co dopiero wybrać takie osoby bez kwalifikacji do opieki nad dziećmi?

W książce Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem Alex’a Renton’a
widać również, że pomimo wszystkich tych krzywdzących sytuacji, osoby wychodzące ze szkół z internatem, np. z Eton, i tak radziły sobie w życiu, a nawet radziły sobie ponad przeciętnie. Osiągały one niebywałe sukcesy życiowe. Jak dla mnie wniosek ten jest zarówno przykry jak i pozytywny. Ponieważ mówi o tym, że człowiek potrafi się podnieść po każdej katastrofie, a nawet wynieść z niej korzyści dla siebie. Jednakże mówi też o tym, że być może krzywdzenie człowieka powoduje jego pomyślność życiową. Mam jednak nadzieję, że to tylko zbieg okoliczności, a patrząc na to, że uczniowie tych szkół byli zamożni, to może też po prostu mieli we krwi przedsiębiorczość, która pomagała im by ich życie przebiegało w późniejszym okresie, tak komfortowo. Oczywiście z wyjątkami, są wyjątki które pokazują na tragiczne losy takich osób. Osoby te nie mogły znaleźć partnerów, pomimo, że byli kochani, jak określa autor takie zachowanie: „nie byli zdolni do miłości”.

Zobacz również:

Książka Doktor Śmierć Stephena Kinzera Elżbieta Rogalska 2020

Książka Między linearnością a klikaniem Michała Klichowskiego Elżbieta Rogalska 2019

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

   Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska

 

9 kwietnia 2021

Książka Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen Elżbieta Rogalska 2021

 


Czytałam już książkę na temat tej okropnej tajemnicy, oglądałam też filmik na kanale YouTube Stanowo w dziale kryminalnie. Dzisiaj zaprezentuję nową pozycję wydawniczą w tym temacie z wydawnictwa Czarne, z roku 2020, więc jest to nowość, odświeżająca starą historię, która jeszcze nie została wyjaśniona.

Okładka książki Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen

wskazuje, że jest to sprawa archiwalna, widzimy na niej czarno białe zdjęcie turystów na śniegu, podczas szykowania miejsca na spoczynek. W śniegu spoczynek jest trudno przygotować, trzeba umiejętnie zrobić podłoże pod namiot, tak aby samemu nie przesiąknąć mokrym śniegiem, tak żeby śnieg nie zapadł się pod naszym ciężarem. A pamiętać trzeba, że drużyna Diatłowa liczyła co najmniej 9 osób, a prawdopodobnie było ich 11. Reszta kadru to wystające kawałki krzewów oraz śnieg i nad nim kawałek nieba z widokiem na góry w śniegu. Na okładce widać czarne napisy informujące kto jest autorem i dużo większe czerwone napisy z tytułem książki.

Książka Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen

to zbiór faktów. Nie tylko faktów na temat całej sprawy, tajemnicy śmierci turystów ale też na temat samych turystów sprzed wyruszenia na wyprawę. W niej można znaleźć również informacje jak przygotować dobre posłanie na śniegu, pod namiot. Co trzeba zabrać ze sobą żeby nie zginąć. Wskazuje również jak ważny jest dobór różnorodnych charakterów do takiej wyprawy.

Książka Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen

zaczyna się od podania informacji na temat prokuratora, który uparcie chciał rozwikłać zagadkę, a którą to trudno rozwikłać ze względu na polityczne niesnaski. Następnie autorka przedstawia Uniwersytet w Rosji i ówczesną politykę gospodarczo-demograficzną tego kraju, informując, że władza nie chciała żeby młodzież naśladowała swoich zachodnich kolegów, głównie z Ameryki, żeby nie spędzała czasu tylko na konsumowaniu. Władza partii komunistycznej pragnęła żeby młodzież z Rosji osiągała trudne rzeczy, jakimi są wspinaczki górskie. Rozwinęła więc silnie koła turystyczne na uniwersytecie, z czasem dając różnorodne medale i odznaczenia za osiągniecia w tej dziedzinie dla swoich studentów. Tam właśnie zrekrutowali się Diatłowcy.

Następnie w

książce Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca Alice Lugen
dowiadujemy się jakie były życiorysy Diatłowców: Diatłow Igor, Doroszenko Jurij, Dubinina Ludmiła, Kolewatow Aleksander, Kołmogorowa Zinaida, Kriwoniszczenko Gieorgij, Słobodin Rustem, Thibeaux-Brignolle Nikołaj i Zołotariow Siemion. Wszyscy studiowali na Politechnice Uralskiej. W kolejnym etapie książka ukazuje jak turyści przedzierali się na szczyt Otortenu w Uralu Północnym, w roku 1959. Na koniec przedstawione są różne wizje tego jak doszło do tragedii. Nie brakuje też krytyki polityki rosyjskiej, która zdaniem autorki mogła tuszować prawdziwe wydarzenia tamtej nocy.

Zobacz również:

Książka Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga Anny Matwiejewnej Elżbieta Rogalska 2020

Książka Archiwum Stiega Larssona Jana Stocklassy Elżbieta Rogalska 2019

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

   Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska


2 kwietnia 2021

Książka Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak Elżbieta Rogalska 2021





W ten piękny świąteczny czas życzę wam dużo spokoju, radości i czasu wypoczynkowego z książką. Tym razem wylosowałam ciekawą książkę z punktu widzenia psychologii. Myślę, że młodzież nie zdaje sobie często sprawy z tego, jak ich zachowanie wpływa na innych ludzi. Szczególnie ładnie widać to zagadnienie w filmie Sleepers z 1991 roku. Jak to się mówi temat rzeka, więc zapraszam na recenzje książki, którą oceniam na mocne 7/10 w skali lubimyczytac. W dzisiejszych czasach trudno złapać balans między zapomnianą ostrożnością wobec obcych a ogłaszaną wszem i wobec otwartością na inne i obce.

Trzymająca w napięciu powieść o aplikacji medycznej, zbiegach okoliczności i miłości. W moim odczuciu ma przestrzegać przed zbytnim ufaniem obcym, choć może znanym nawet wiele lat osobom postronnym, tzn. nie będącym rodziną krew z krwi. Naprawdę trzyma w napięciu więc 300 stron mija jak biczem strzelił, czyli bardzo szybko.

Na początku, gdy czytałam

książkę Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak

, myślałam, że rozdziały Teraz oraz rozdziały Wtedy, pisane w pierwszej osobie, pochodzą od jednej bohaterki. Dopiero na koniec uzmysłowiłam sobie, że to dwie różne osoby. Nie będę w tej kwestii zdradzać szczegółów, bo wówczas nie byłoby tej tajemnicy, która tak wciąga.

Ogólna fabuła

książki Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak

jest taka: Są sobie dwie dziewczyny, których splotło wydarzenie, zbieg okoliczności. Później ten zbieg okoliczności zaczyna być kontrolowany. Wszystkiego domyśla się mama jednej z nich ale nie wiadomo czemu nie stawia na swoim zbyt uparcie, a mogłaby zaoszczędzić sporo stresu swojej córce. Jedna z tych dziewczyn ma rzekomą Depresją Poporodową, więc wszczepiono jej nowoczesny chip, podłączony do aplikacji w telefonie, który dawkuje jej leki przeciw depresji. Dziewczyna ta jednak czuje się coraz gorzej, zamiast lepiej: ma halucynacje, natręctwa, ogólnie choroby kompulsywno-obsesyjne. Dziwi się sama sobie, ponieważ wcześniej wszystko się jej układało, ma kochającego męża i dobrze płatną pracę w której z nim pracuje. Marzenie każdej współczesnej kobiety. Jednakże stwierdzono u niej, że ma rzekomo Depresję poporodową ale czy na pewno? Kto chciał żeby przyjmowała leki? Czy to był dobry pomysł? A może dano jej za małe dawki i czy aby na pewno w ogóle ich potrzebowała? I co z dzieckiem? Na te pytania i wiele więcej odpowiecie sobie sami, gdy przeczytacie całość.

Książka Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak

nie jest jakaś wyjątkowa literacko. Uważam, że to książka z dobrze poprowadzoną akcją. Jednak pod względem literackim czy językowym jest przeciętna. Taka książka na góra dwa wieczory. Jednakże nie zmienia to faktu, że wybrany temat jest ważny i został zaprezentowany dość dynamicznie, nie nuży i dzięki temu na pewno trafi do większego grona odbiorców.

 

Zobacz również:

Książka Nie szukaj mnie Clare Mackintosh Elżbieta Rogalska 2019

Książka Czyjaś Córka David’a Bell’a Elżbieta Rogalska 2020

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

   Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska


28 marca 2021

Książka Zimowe Nawiedzenie Dana Simonnsa Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Zimowe Nawiedzenie Dana Simonnsa Elżbieta Rogalska 2021

 


Przeczytałam ją w 4 dni, pomimo, że nie jest rewelacyjna, to czyta się ją i tak, i tak bardzo szybko. Na początku styl pisania przypominał mi Stephena Kinga ale później rozwinął się już w osobisty styl Simonnsa. Określiłabym tą książkę jako lekki horror o zabarwieniu erotycznym.

Dan Simonns w książce Zimowe Nawiedzenie

opisuje historię profesora, który wybiera się w swoje rodzinne miasteczko wraz z kochanką z pracy. Wynajmuje dom, w którym wcześniej mieszkał jego przyjaciel. Po miejscowości krąży plotka, że ten dom jest nawiedzony. Po przyjeździe okazuje się, że całe piętro zostało zabite plastikiem, tak aby nie można było się do niego dostać. Niestety główny bohater nie ma zamiaru szanować tej decyzji. W ten sposób zaczyna się jego przygoda rodem z paranoi, schizofrenii, która nie do końca okazuje się związana z chorobą psychiczną.

Styl

Dana Simonnsa w książce Zimowe Nawiedzenie

proponuje czytelnikowi horror, pisany jednak nie tylko po to żeby straszyć, ale również żeby czegoś nauczyć. Opisy są dość duże ale naprawdę napisane lekko i barwnie. Myślę, że to taki nie do końca horror, może bardziej kryminał z elementami horroru.

W książce Zimowe Nawiedzenie Dana Simonnsa

jest dużo scen erotycznych. Niektóre dzieją się w dość skomplikowanych okolicznościach. W sumie to takie dziwne czytać horror ze scenami erotycznymi. Pewnie jest to swojego rodzaju innowacyjność w tym gatunku. Podsumowując książka ta nie rozczarowuje ale też nie jest rewelacyjna. Określam ją w ramach portalu lubimyczytać na Dobra – nie pamiętam ile to gwiazdek. Mnie najbardziej przyciągnęła tym, że była o profesorze z Uniwersytetu, a przecież robię doktorat. Dodatkowo ma ciekawą okładkę. Styl też jest bardzo dobry ale książka jako całość, w moim odczuciu, broni się na Dobry.

Zobacz również:

Książka Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor Elżbieta Rogalska 2019

Książka Bastion Stephena Kinga Elżbieta Rogalska 2020

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

   Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska

 

21 marca 2021

Książka Złodziejka Książek Markusa Zusaka Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Złodziejka Książek Markusa Zusaka Elżbieta Rogalska 2021

 


Książka, która na łamach 500 stron porusza temat śmierci na wojnie. Fabuła dzieje się w Niemczech, podczas zagłady żydów. Czytelnik widzi świat oczami małej dziewczynki oraz śmierci. Naziści poją ją słowami propagandy, jednak ona widzi to zło i nie poddaje się jej. Leisel Meminger przeżywa różne przygody i pomimo swojej zaradności nie uniknie styczności ze śmiercią.

 

Narracja w książce Złodziejka książek Markusa Zusaka

jest naprawdę interesująca. Narratorem jest śmierć, która tworzy klimat mrocznego humoru, umożliwiającego zrozumienie trudnych wydarzeń. Jednocześnie zaraz obok barwnych i literackich opisów, autor tworzy narracje skierowane do dzieci. Zapiski te są dopasowane do wieku dziecięcego, wszak Leisel Meminger to jeszcze mała dziewczynka. Uważam, że książka ta nie sprawi trudności językowej przeciętnemu czytelnikowi. Natomiast trzeba mieć na uwadze tematykę i tutaj trzeba już patrzeć na konkretną osobę, ponieważ każdy jest inny, dla jednego będzie to zbyt trudne przeżycie, dla drugiego już nie.

 

Książka Złodziejka książek Markusa Zusaka

jest opowieścią również na temat przyjaźni i miłości, umiejętności życiowych i wojnie. Prawdę mówiąc ten trudny temat został opisany w bardzo przystępny sposób, który umożliwia zapoznanie się z edukacją tanatologiczną bez patosu. Hitler jest przedstawiony jako zły człowiek ale dziewczynka próbuje go zrozumieć i dochodzi do pewnego wniosku. Jednocześnie książka ukazuje tragedię Holocaustu. Reasumując w mojej ocenie książka ta zasługuje na 10/10 gwiazdek – patrząc na punktację z portalu lubimyczytac. W sumie to polecam ją każdemu kto szuka takiej tematyki. Nie ma w niej zbyt drastycznych opisów, a jednak dochodzi do przekazu na temat cierpienia i próby poradzenia sobie z żałobą, głodem, bólem, rozłąką, osieroceniem… można by tak mnożyć trudną tematykę, która została podjęta na łamach jednej książki.

 

Zobacz również:

Książka Miłość leczy rany Katarzyny Bondy Elżbieta Rogalska 2020

Książka Dzieci Wojennej Warszawy Małgorzaty Czerwińskiej-Buczek Elżbieta Rogalska 2020

 

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

   Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska

 

13 marca 2021

Książka Pod słońcem Julia Fiedorczuk Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Pod słońcem Julia Fiedorczuk Elżbieta Rogalska 2021

 


Wydawnictwo literackie zakwalifikowało książkę Pod słońcem Julii Fiedorczuk do gatunku Literatury Pięknej. Jest to 352 strony literackiej narracji o wszystkim i o niczym. Widzimy młodzież, która jak każdy przeżywa pierwsze miłości, zawody, zazdrości itd. Wszystko dzieje się w powojennej Polsce.

Książka Pod słońcem Julii Fiedorczuk

może wydawać się nużąca. Myślę, że to przez rytm jaki autorka nadała narracji. Jest jednostajny i stabilny. Rytm taki może być też wesoły, humorystyczny – to już zależy od zamysłu autora, co chce przedstawić. W przypadku książki Pod słońcem Julii Fiedorczuk rytm ten wyznacza codzienność. Rozciąga się ona i odzwierciedla niewyczerpane źródło pamięci. Myślę, że pod względem literackim – językowo, jest to książka bardzo dobra. Właściwie określenie czy warto czy nie, przeczytać tą książkę, zależy przede wszystkim od tego, czego się szuka.

Akcja w

książce Pod słońcem Julii Fiedorczuk

ciągnie się i rozwleka. Czytamy o tym co myśli nastolatek wkraczający w dorosłość, powoli i rytmicznie. Bohater ma na imię Misza i oprowadza czytelnika po swoim życiorysie, bardzo ale to bardzo rytmicznie. Taki zabieg powoduje, że właściwie akcja jest żadna, no ale może w literaturze piękniej nie musi jej być? Co ciekawe bohater fascynuje się literaturą, może stąd ta chęć rytmiczności. Wspomnienia są zarówno zabawne, radosne jak i mroczne, tajemnicze i brutalne.

Książka Pod słońcem Julii Fiedorczuk

pokazuje wspomnienia, przemyślenia i lektury z życia Miszy. Czytałam trochę literatury pięknej, chociażby poprzez lektury szkolne i wiem, że jest w tym gatunku miejsce na żwawą akcję. Chyba tego mi zabrakło w omawianej książce. Wszystko jest w niej opowiedziane poprzez poprowadzenie czytelnika do czasów wojennych. Natomiast plusem jest zastosowana barwność kreślonych portretów pamięci. Myślę, że może dlatego jest to powieść bardziej dla osób w podeszłym wieku, którzy też wspominają minione lata.

Zobacz również:

Książka Milion Nowych Chwil Katherine Center Elżbieta Rogalska 2019

Książka Fabryka Lalek Elizabeth Macneal Elżbieta Rogalska 2020

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła", "Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

 Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska

 

7 marca 2021

Książka Poławiaczki pereł . Pierwsze Polki na krańcach świata Uli Ryciak Elżbieta Rogalska 2021

 

Książka Poławiaczki pereł . Pierwsze Polki na krańcach świata Uli Ryciak Elżbieta Rogalska 2021

 


Dość specyficzna książka, która moim zdaniem bardzo zaskakuje swoją narracją, o tym szerzej napiszę w dalszej części tej notki. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego ale być może to i na plus, zależy jak na to patrzeć, ja raczej staram się widzieć szklankę do połowy pełną. Wydawnictwo Znak zaproponowało 360 stron ciekawych historii, mało znanych Polek.

Książka Poławiaczki pereł Uli Ryciak

jest napisana dość specyfiką narracją. Czytamy np. o etymolożce, która łapie motyle. W narracji natomiast to nie jest tak fascynujące zajęcie, ani tak delikatne i subtelne. Autorka przedstawia tą historię tak mrocznie, że aż robi się z tego materiał na dobry Thriller, jeśli nie horror. Podczas czytania myślałam, że może autorka doznała jakiegoś urazu psychicznego, że aż tak gnostycznie przedstawia skąd inąd profesję wymagającą naprawdę dużej delikatności i subtelności.

Książka Uli Ryciak Poławiaczki pereł

opowiedziana jest językiem prostym ale zawiłym. Mam tutaj też na myśli wykreowaną aurę towarzyszącą czytelnikowi. Posiadacz książki czyta sobie o łapaniu motyli, podróżach do Afryki, jej specyficznym klimacie, a tu nagle makabra i gnoza na każdym kroku. Być może dlatego, że na koniec Michalina Isaakowa ginie bez śladu. Może autorka od samego początku chce przygotować czytelnika na ten moment.

Na sam koniec chcę jednak powiedzieć, że

książka Uli Ryciak Poławiaczki pereł

zasługuje na uznanie, ponieważ opowiada historie kobiet, które właściwie są zapomniane, a odniosły takie same sukcesy jak ich męskie odpowiedniki. Przykładem jest Bronisław Malinowski – polski antropolog i etnograf, jego damskim odpowiednikiem jest w ogóle nie znana Maria Czaplicka. Historia pokazuje, że zazwyczaj tak się dzieje, że mężczyzn się chwali opisuje, a kobiety czekają na to od zarania dziejów, aż w końcu trafią na autorkę pokroju Uli Ryciak i w końcu ktoś o nich przeczyta. Jednak o np. Malinowskim uczyłam się na antropologii kulturowej, a Maria Czaplicka nie została nawet wspomniana.

Zobacz również:

Książka Korposzczury Dan Lyons Elżbieta Rogalska 2020

Książka Wiedeń 1683 Johannesa Sachslehnera Elżbieta Rogalska 2019

 

 

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2021. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła", "Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X

 Kup Tekst ode mnie

Fanpage bloga Elżbieta Rogalska