30 września 2015

Zbyszko Melosik Tomasz Szkudlaek - Kultura, tożsamość i edukacja. Migotanie znaczeń Elżbieta Rogalska

Odcinek czwarty będzie dotyczył książki, nieco enigmatycznie, krytycznie i pozytywnie - by nie zdradzać szczegółów. Zapraszam :)






Od zawsze chciałam przeczytać. Przeczytana. Nieco zawiodła, ale w dużej mierze potwierdziła wartość tytułu. Momentami z dużą dawką zbędnych rozstrzygnięć między ja i ja, ale można je wybaczyć, w końcu piszą dwaj autorzy. Trzeba przyznać, że duża dawka migotania. Znaczeń wiele, bardzo dużo kontekstów. Wielce interdyscyplinarna z zachowaniem wizji kulturoznawcy i pedagoga.


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Obcość w edukacyjnej strukturze bycia Elżbieta Rogalska




Opis publikacji: Podstawową formą rozpatrywania obcości są dwa odmienne stanowiska: poznanie i unikanie. Władza pragnie unikania, a edukacja chce poznania. Bez poznania edukacja nie miałaby możliwości rozwoju. Badacz musi chcieć poznać, by móc tworzyć nowe światy. Badacz edukacji więc jest zmuszony stawiać opór wobec władzy.



          Podstawowym założeniem tego artykułu jest twierdzenie, że obcość rodzi się w głowach. Głowy są zaprzątnięte myślami. Myśli są wytwarzane w procesie myślenia. Proces myślenia jest wynikiem doświadczeń, przemyśleń.  Doświadczenia i przemyślenia są konstruowane poprzez przebyte problemy, sytuacje, przeczytane książki, artykuły, napotkanych ludzi. Myśli natomiast są kierowane przez massmedia. Massmedia są kierowane przez większe lub mniejsze władze, które są kierowane przez władze jeszcze większe. Obcość w edukacyjnej strukturze bycia to zgoda lub niezgoda na założenia wysnuwane przez władzę.  Narracje i dyskursy wszechobecne w edukacji , zwłaszcza edukacji międzykulturowej, pozwalają na namysł nad obcością w edukacyjnej strukturze bycia.
            Struktura jako zbiór założeń; edukacja, jako znaczenie nadawane strukturze; bycie jako wola istnienia, będąca opisem edukacji i konstruktem struktury, oraz obcość, jako wszelkiego rodzaju odstępstwo od normy.
            Obcość w edukacji ma wiele wymiarów jednym z nich jest nieuchronność pozostania obcym będąc człowiekiem umierającym. Umieranie jest tak enigmatyczną formą bycia, że nie wpisuje się w żadne poznane ramy życia. O umieraniu wiemy tyle, że ma pięć faz: Zaprzeczenie, Gniew, Targowanie się, Depresja, Akceptacja. W każdym z etapów umierający przeżywa różnego typu emocje. Wiemy również, że obcości umierania towarzyszy lęk co się stanie gdy nastąpi śmierć. To pytanie co zrobią bliscy, co zrobi dusza, czy jest coś więcej. Obcość umierania to również niewiadoma co powiedzieć osobie, która umiera, jak się zachować wobec niej, co ona zrobi wobec nas, czego osoba umierająca potrzebuje, o czym myśli, jak jej pomóc, co wypada a czego nie wypada. Obcość rodzi obawy i niepokój – są one związane z faktem niewiedzy. Brak informacji dotyczący umierających prowadzi do częstej ich izolacji, do wyobcowania, do marginalizacji.
            Obcość w kontekście umierania nasuwa pytanie jak obcość ma się do sytuacji osób chorych. Choroba wyzwala w nas pokłady współczucia, empatii, włącza fundament moralny troska. Chory jest dla nas jak dziecko, którym trzeba się zaopiekować. Jest mniej obcy niż umierający, ale nadal chory jest obcy. Tyczy się to osób chorych na znane choroby, nie budzące zbytniej paniki. Rzecz ma się zupełnie inaczej w przypadku chorób zakaźnych i mniej znanych. Zwłaszcza chorób typu Aids. Chorych na tę zakaźną chorobę izolujemy, marginalizujemy – boimy się, żeby nie przeniosła się na nas i osób bliskich. Nie chcemy mieć styczności z obcością tej choroby. Nie trudno się domyśleć, że taka sytuacja chorych na aids jest związana znowu z niewiedzą. Niewiedzą na temat jaki kontakt z osobą chorą na aids jest niebezpieczny, co robić żeby się nie zarazić itp.
            Zarówno obcość w odniesieniu do umierających, jak i obcość w odniesieniu do chorych jest związana z brakiem wiedzy. Łatwiej jest zaakceptować inność osoby, która jest chora na coś powszechnie występującego i znanego. Na coś co jest prezentowane w massmediach, czy poruszane na lekcjach biologii, niż akceptować chorobę której nie znany. Akt poznania jest czynnikiem budującym zaufanie lub powodującym jego brak. Doświadczenie sprawia, że wiemy co robić, jak się zachować, wiemy co mówić, jakie gesty wykonywać. Brak doświadczenia opiera się o założenia musu wysilenia się na metodę prób i błędów lub zasięgnięcie informacji. W dobie kultury nastawionej na szybkość, wysiłek ten bywa niechętnie realizowany, bowiem łatwiej jest po prostu kogoś marginalizować lub wykluczać, izolować i unikać. Edukacja ma więc nie lada zadanie – pozbyć się obcości w imię poznania.
            Wszystkie konteksty wysnuwane o obcości są dyktowane przez pryzmat spostrzeżeń, które z kolei nie mogłyby istnieć bez konstruktów teoretycznych.     Teoria ma to do siebie, że stwarza światy. Światy te muszą mieć konkretną strukturę, nawet jeśli z założenia mają być ujęte w niebyt – to jest to jakieś założenie, a więc zaczyn struktury. Istnieją piękne ideologie fundamentalistów, którzy tworzą świat pełen hierarchii. Istnieją piękne teorie pedagogiki emancypacyjnej, która pragnie wolności w tworzeniu. Wszystkie jednak te koncepcje zawsze są oparte w stosunku władza/wiedza. Dzieje się tak bowiem każda teoria jest ugruntowana w wiedzy, nie mogłaby bez niej istnieć. Natomiast wiedza nie mogłaby istnieć bez władzy – jak dowodził Michel Foucault.
Wszystko to co inne musi brać swój początek z teorii, myśli, doświadczenia. Kiedy napotykamy na swojej drodze coś obcego mamy do wyboru dwa warianty: poznać lub unikać. Poznanie opiera się na obserwacji i próbach zrozumienia. Unikanie opiera się na braku konfrontacji, niechęci, z góry założonej porażki. Poznanie to chęć wymknięcia się uciskowi władzy, fascynacja obcością, jako formą umożliwiająca zdobycie doświadczenia. Poznanie umożliwia tworzenie nowych światów, nowych wariantów zaistnienia czegoś nowego – a więc obcego. Poznanie to walka z władzą. Władza lubi utarte schematy, nie znosi nowości, nie znosi obcości. Władza pragnie władać umysłami każdej jednostki, każdego obywatela, każdego mieszkańca jej świata. Dlatego obce, a więc nieznane budzi jej sprzeciw. Wobec tego to co obce zostaje nazywane oporem. Słowo opór w swojej konotacji zawiera przymus walki z czymś, sprzeciwu wobec czegoś, powstrzymywania czegoś. Unikanie natomiast to poddanie się władzy. Unikanie w swoim założeniu ma zamiar braku sprzeciwu, braku konfrontacji, jest z góry postanowioną zgodą na los wyznaczany przez władzę. Unikanie obcości leży w interesie władzy. To brak obcości powoduje, że wyznaczona przez władzę struktura ma rację bytu, często przez długie lata. Zostaje obalona dopiero kiedy pojawi się nowy wariant, obcy, który zdobędzie poparcie większości.
Podsumowując obcość ma dwa warianty bycia. Chęć poznania obcości i chęć jej uniknięcia. Dany wariant powoduje różne następstwa. Władza chciałaby uznać obcość jako rzecz której należy unikać. Natomiast chęć poznania jest wpisana w struktury edukacji. Bez chęci poznania edukacja nie miałaby racji bytu. Poznanie rodzi chęć budowania teorii, kreowania światów. Poznanie to pedagogika. Badania bez poznania czegoś nowego/obcego nie miałyby sensu, byłyby powielaczami cudzych odniesień, byłyby kalkami, kopiami, intertekstualnymi teoriami – argumentowanymi coraz wymyślniejszymi abstrakcjami. Obcość jest kojarzona szczególnie z umieraniem i chorobą. Osoby chore wydają się obce. Nie wiadomo jak się wobec nich zachować, nie wiadomo co mówić, powodują niepokój i lęk. Tak samo jest w przypadku osób umierających. O umieraniu wiadomo niewiele, a i możliwość poznania nie jest tak oczywista, bo jak poznać się ze śmiercią? Obcość jest więc bytem wymagającym poznania, szczególnie badawczego, wbrew woli władzy.

Literatura:
Michel Foucault,Nadzorować i karać.Narodziny więzienia,wyd. SpacjaAletheia, tłum. Tadeusz Komendant, 1993r.


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

29 września 2015

Nienormals Elżbieta Rogalska

Chybił trafił to nowość z serii Bywają na blogu polega on na tym, że:
- biorę książkę i otwieram ją na dowolnej stronie,
- zamykam oczy,
- wodzę palcem po kartce,
- zatrzymuje palec,
- otwieram oczy,
- wymyślam wiersz do słowa na które trafiło.

Cudowna zabawa, zachęcam do próbowania we własnym zakresie i z partnerem czy dzieckiem :)

Odcinek pierwszy to wiersz do słowa nienormals - z artykułu "Beka z nienormalsów"- P. Grzybowski.


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.




 








Nienormalsem urodził się o świcie
wspólnie toczył śmiech od urodzin
Przezwyciężył tak strach przed czymś
i więcej - rozbroił obawy przed byciem innym

Humor emocjonalnego stanu dziecka
karze mu śmiać się drwiąc we wszechświat
Nienormals natomiast uśmiech wysyła
w tę czarną dziurę co noc

Za dnia nienormals śmieje się do nieba
choć rzadko kto rozumie jego świat
nienormals się śmieje i nie ucieka
nawet gdy los mu na nosie gra

Śmiech nienormalsa eksponuje dysfunkcje
mówi niezrozumiale wygląda nie codziennie
odstępuje od innych choć jest taki sam
może mniej logiczny rozumny mniej
odpowiedzialny Nienormals z satyrą zapan brat
śmieje się do nas, a wraz z nim czas

Elżbieta Rogalska

26 września 2015

Trwałość ruchów piłki czyli przemieszczanie miejsc edukacji Elżbieta Rogalska


Opis publikacji: Artykuł krąży wokół zagadnienia miejsca bytowania edukacji. Ukazuje, że edukacja to nie tylko szkolne mury, akademickie gmachy, ale również wnętrze człowieka, wewnętrzna potrzeba bycia nauczanym, bycia uczonym i bycia nauczającym, to również doświadczenie edukacji na co dzień – rzekomo nie związanej z jej zaistnieniem. 

Edukacja zamieszkuje w wielu miejscach. Najczęściej kojarzona jest  z występowaniem  w szkolnych murach, akademickich gmachach, przedszkolnych zabudowaniach.  Miejsce w swoim założeniu nie zna granic swojego tworzenia. Może zjawić się nagle, niespodziewanie, a może być skrzętnie budowane przez lata – jedno i drugie będzie tym samym – miejscem. Miejscem jednego człowieka, bądź miejscem rzeszy ludzi, miejscem dramatycznych przeżyć lub miejscem miłych wspomnień. Miejsce w swoim założeniu ma wiele miejsca dla różnych aspektów jego wykorzystania. Jednak niezależnie od kontekstu, niezależnie od konotacji i niezależnie od aspektu, miejsce zawsze jest czymś znaczącym. Miejsce w artykule będzie pojmowane różnorako, nie tylko jako rzecz materialna, dotykalna, rzeczywista, ale również jako konstrukty wewnętrzne bez konsystencji stałej.
            Pedagogika miejsca bo o niej mowa to według Marii Mendel „miejsce jest jak dom, ale także jak mała ojczyzna. Stanowi rodzaj mikroprzestrzeni, mogącej odgrywać rolę zarówno sfery prywatnej, jak i publicznej. Jest najbliższą człowiekowi, w jakiś sposób zamkniętą częścią przestrzeni, jest znanym, oswojonym wycinkiem jej wyzywającej, kusząco otwartej postaci. Miejsce to tam, gdzie toczy się nasze życie, to tam, gdzie jesteśmy, z uwzględnieniem wszystkich ontologicznych aspektów znaczenia bycia.” (M. Mendel, 2006) Definicja ta w pełni oddaje zakres jaki obowiązywać będzie w tym artykule. Natomiast edukację na potrzeby tego artykułu uznam za czynności zmierzające do przekazania wiedzy i umiejętności, nabycia doświadczenia, doskonalenia. Trwałość to według słownika języka polskiego „zdatny do użytku przez dłuższy czas”, ruch to „przemieszczanie się jakiegoś obiektu lub istoty.” (sjp.pwn.pl).  Natomiast piłka w ramach tego artykułu będzie konstruktem utożsamiającym wieloznaczeniowość terminu miejsce. Artykuł będzie więc poruszał temat miejsca jako wieloaspektowego pojmowania bytu, przemieszczającego się wraz z człowiekiem, dzięki któremu (miejscu) człowiek nabywa nowe doświadczenie.
            Edukacja jako miejsce przemieszczania się człowieka na pewno jest związana ze szkolnymi murami. To w ich pomieszczeniu, strukturze i przestrzeni, człowiek spędza dużą ilość czasu, najbardziej twórcze lata życia, najbardziej chłonne wiedzy lata życia. Miejsce to stara się dostarczać odpowiednich doświadczeń, tak by człowiek kiedy będzie już zdolny do pracy, według przepisów, mógł przetrwać. Zresztą w toku ewolucji zawsze chodziło o przetrwanie gatunku.
            Edukacyjny wymiar miejsca to również wnętrze człowieka, jak pisał Heidegger „to dopiero poezja sprowadza człowieka na ziemię, ku niej, wprowadza go w ten sposób do zamieszkiwania.” (Heidegger, 2002) – czyżby autor miał na myśli zamieszkiwanie własnego wnętrza ? – jeśli tak to zgadzam się w pełni, to poezja sprawia, że zaczynamy czuć siebie w sobie, czuć mieszkanie własnego bytu. Zew własnej natury, bliskość swoich myśli, bicia serca.
Edukacja w ramach wewnętrznych to również uczucie spełnienia w chwili kiedy wykonujesz coś co kochasz. To globalne przyczynianie się do poprawy jakości życia. To drgania serca spowodowane altruistycznym uniesieniem w chwili pomocy komuś mniej sprawnemu, choremu, umierającemu. Tanatopedagogika to doskonałe miejsce dla poszukiwania siebie w empatii, miłości, złości, gniewie, bezradności. Tanatopedagogika to świetne miejsce na samodoskonalenie, zwiększanie poczucia własnej wartości, poczucia wiary w siebie, samokształcenia. Tanatopedagogika to również miejsce odnajdywania siebie wśród innych, współprzeżywania, współtworzenia, współbycia, współtowarzyszenia z kimś obcym, z kimś bliskim, z nieokreślonym czymś (parapsychologia). Tanatopedagogiki to doskonałe miejsce do zastanowienia się nad jakością swojego życia.
            Edukacyjny wymiar miejsca to również miejsca przeżycia estetycznego. Oprócz kościołów, zabytków, muzeów, jest to również ta tak rzadko spotyka wrażliwość artystyczna. Sytuacja, w której fotograf, malarz, rysownik, rzeźbiarz, snycerz etc. odczuwa przypływ niewiadomej energii i tworzy swoje dzieło.
            Miejsce w pedagogice to również wspomnienia, w znaczeniu duchowym jak i obecnym materialnie -   w postaci stałej. Kultura coraz bardziej nastawiona na odbiór bodźców wizualnych odzwierciedla bylejakość interakcji, przemieszczania się człowieka z miejsca do miejsca, z sacrum stworzonym tylko dla siebie, to rozpryskanie mozaiki na pomniejsze części. Dzisiaj jestem tutaj, jutro będę tam, dzisiaj ten element odwiedzę, jutro odwiedzę tamten element. O tej godzinie będę na uczelni, o tej na siłowni, a o innej odwiedzę kogoś mi bliskiego, ale nie stworzę nigdy mozaiki całości, nie pozbieram elementów, nie stworzę miejsca ogólnie prywatnego i ogólnie dostępnego, bo do części miejsc mogę mieć dostęp tylko ja. Jak w filmie incepcja, mamy poziomy naszych miejsc, odzwierciedlonych w zakamarkach mózgów i nie damy klucza, kodu dostępu do ich odkrycia, byle komu, a na pewno nie wszystkim. Nie każdego wpuścimy do  naszego magicznego ogrodu (Grzesiak, Hipnotiks cz. I). 
            Podsumowując pedagogika miejsca nie ma trwałości ruchu, chociaż bywają miejsca ogólnie dostępne dla jej zamieszkiwania. Edukacja zamieszkuje praktycznie każdy teren, czy to teren stały czy wyobrażony, czy zewnętrzny, czy wewnętrzny – każdy z tych elementów, każda jedna konstrukcja całości mozaiki – czegoś uczy. Miejsce edukacji to nie tylko szkoła, ale również poezja, przeżycia estetyczne, odbiór wizualny, przemyślenia tanatopedagogiczne, altruizm, egoizm, prywatność i sfera publiczna, to również konstrukcje umysłu, to uczucie spełnienia. Odkrycia przestrzeni prywatnych stają się możliwe za sprawą psychologii a szczegółowiej hipnozy.

Literatura:
M. Mendel (2006),Pedagogika miejsca, red. M. Mendel, DSWE TWP, Wrocław.
M. H e i d e g g e r (2002) : „…poetycko mieszka człowiek…”. W: I d e m : Odczyty i rozprawy., Przeł. J. M i z e r a . Kraków, s. 170.
Audiobook: Mateusz Grzesiak, Hipnotiks, cz. 1 - Magiczny Ogród
Film: Incepcja



autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.