31 grudnia 2017

Kunstmann wymyślił sobie Kulmową Urszula Chęcińska Marek Zybura


Kunstmann wymyślił sobie Kulmową Urszula Chęcińska Marek Zybura


Dzisiaj sylwester więc książka szczególna. Nie tylko dlatego, że to piękne listy, a redaktorem jest moja opiekun naukowa, ale również z uwagi na to, że moi rodzice również pisali do siebie listy. Myślę, że nie jest do końca tak jak pisał recenzent Jan Miodek, że dzisiaj już nikt nie pisze takich pięknych listów. Sądzę, że są pisane, tylko nikt ich nie upublicznia. Natomiast faktem jest i tu trzeba przyznać rację, że to rzadkość iż Niemiec pisze do Polki – w sumie to rodzina Niemiecka do rodziny Polskiej.




Zawartość jest bardzo cenna, raz, że listy, to jeszcze zdjęcia. Redaktorzy się postarali i to bardzo, liczne przypisy, tłumaczenia, dopiski co przeczytać żeby się dowiedzieć więcej, uzupełnienia – wszystko to na marginesie, tak, że nie przeszkadza i nie przytłacza czytanego tekstu i oglądanych zdjęć.

Ciekawostka: kupiłam ostatni egzemplarz, a więc książka mocno oczekiwana i zapewne mile przyjęta przez grono fanów, czy też po prostu czytelników.

Elżbieta Rogalska

Zainteresuje Cię również:

29 grudnia 2017

John Tolkien i święta



John Tolkien i święta


Cały czas mam w myślach „Barwy świata baśni” Urszuli Chęcińskiej, szczególnie zaś jej rozmowę z Bohdanem Butenko i jego rysunki… Pewnie to wynik tego, że sama trochę rysuję, a moja rodzina jest artystyczna. Dla mnie obcowanie ze sztuką jest tym co każde dziecko powinno zaznać w dzieciństwie.
Dlatego wpis o Johnie R. R. Tolkienie nie powinien nikogo dziwić. Wszyscy pamiętamy ekranizację jego dzieła „Władca pierścieni” w trzech tomach. Ja wszystkie trzy przeczytałam i pewnie jeszcze nie raz przeczytam.
Tym razem J. R. R. Tolkien zabierze nas do świata świąt… Wyobraźcie sobie, że pisarz pisał listy świętego Mikołaja dla swoich dzieci, które można przeczytać w zbiorze o tym samym tytule:



Artysta zawsze znajdzie sposób na wyrażenie własnej duszy. Mam zamiar przeczytać, ciekawi mnie co mógł święty Mikołaj pisać do dzieci…

Elżbieta Rogalska

Zainteresuje Cię również:

20 grudnia 2017

Bajka Upalna Urszula Chęcińska Joanna Kulmowa


Bajka Upalna Urszula Chęcińska Joanna Kulmowa


Tak, tak, ten kto mnie zna wie, jakie mam miękkie serce dla tej szlachetnej osoby...
Ale co zrobić, jak tak opiekun naukowy dba o czytelnictwo, ciekawych a zarazem estetycznych książek, swojego doktoranta. O to "książka upalna" Joanny Kulmowej.




Chyba każdy doktorant, który uwielbia poezję, zgodzi się ze mną, że taki promotor to skarb.  Zresztą kto by tam patrzył na to co mówi jakiś tam doktorant (oczywiście oprócz rodziców i opiekun naukowej) mądrzejsi ode mnie uważają, że "Każda świetna epoka literatury lub sztuk pięknych wyradza się zawsze pod wpływem szlachetnych i estetycznie wykształconych kobiet" - Jak pisał Henryk Struve.

Elżbieta Rogalska

Zainteresuje Cię również:

Jerzy Duda-Gracz "Portret Joanny Kulmowej, olej, płótno" opis 
Jan Kulma "Rzecz o etyce"
Kulmowa Joanna Teatr Lalek i Urszula Chęcińska
Joanna Kulmowa i Janusz Korczak wspólne ścieżki pedagogii 
Joanna Kulmowa jest i pozostanie
Na początku Kunstmann wymyślił sobie Kulmową    




21 listopada 2017

Czytanie na informatyce to podstawa!


Czytanie na informatyce to podstawa!



Tak, jak każdy wie, oprócz studiowania pedagogiki, jestem z wykształcenia informatykiem... Dlatego dzisiaj opowiem wam jak samemu nauczyć się więcej niż w szkole! Oczywiście czytając! Umiem coś praktycznego bo czytałam - taka jest prawda, nic się samo z siebie nie robi...

Moja kochana mama Grażyna kupiła mi książki z informatyki. Jako, że sama jest ekonomistką, to wiedziała co jest przydatne! Mój ojciec malarz, nie wie nic w tym temacie i dlatego przez okres 16lat nie miałam w ręku żadnej książki. Ok w dzieciństwie miałam... później zostały zbyt trudne, typu 700 lat polskiej myśli filozoficznej, poezja czy malarstwo.

Więc jak w technikum dostałam książki od mamy to nauczyłam się: wymieniać pastę termoprzewodzącą na CPU oraz systemie chłodzenia, ogólnie wiem sporo o podzespołach - oczywiście praktycznie; nauczyłam się programowania w 2 językach komputerowych, dzięki czemu napisałam sobie w technikum program obliczający pola i objętości figur; Excel czyli badania statystyczne to dla mnie pestka.

Okey moja kochana mama wiedziała co dla mnie dobre. Postanowiłam zgłębić wiedzę i kupiłam sobie książeczkę zakładania strony internetowej i kolejnego języka HTML (to już 3). W międzyczasie nauczyłam się Accessa - w technikum. Technikum również nauczyło mnie sporo z systemów operacyjnych - przy okazji mama kupiła mi 1100 stronową książkę z tego zakresu.

Czyli generalnie umiem coś z informatyki, ponieważ Czytałam. Oczywiście to co uczyłam się w technikum - klasa 30 osobowa - musiałam utrwalić z książką w domu - bo przecież nikt nie ma czasu podchodzić indywidualnie do ucznia... Nic dziwnego - system, w którym nauczyciele w szkołach publicznych pracują, uniemożliwia pracę indywidualną.

Ostatnio zgłębiłam temat SEO głównie pozycjonowania stron internetowych - i zaczęłam trochę zarabiać, na swoje wydatki studenckie. Zmieniłam profil na humanistyczny, wiadomo, fach w ręku już mam, czas na kompetencje miękkie... 

Zatem tak jak Urszula Chęcińska zachwala baśnie w wychowaniu dzieci. Tak ja zalecam ogólne czytanie książek na wszelkiego rodzaju tematy. Informatyk też czyta - to się opłaca.

Jeśli chcesz wiedzieć jakie to były książki napisz komentarz - na pewno odpiszę

Elżbieta Rogalska

8 listopada 2017

Jerzy Duda-Gracz „Portret Joanny Kulmowej, olej, płótno” opis Elżbieta Rogalska 2017


Jerzy Duda-Gracz „Portret Joanny Kulmowej, olej, płótno” opis


Dostałam od mojej cudownej opiekun naukowej Urszuli Chęcińskiej książkę pt. „Ballady i zaśpiewy” Joanny Kulmowej, która to pozycja wydawnicza jest opatrzona grafiką Jerzego Dudy-Gracza. Mowa oczywiście o „Portrecie Joanny Kulmowej, olej, płótno”. Książka ukazała się w ofercie Wydawnictwa magno. Niestety daty wydania nie ma. W tej notce opiszę dla was obraz prezentujący Joannę Kulmową, namalowaną przez Jerzego Dudę-Gracza.

Centrum obrazu, czyli na pierwszym planie widać Joannę Kulmową. Ubrana jest w kapelusz koloru białego, który spoczywa na upiętych, czarnych włosach poetki, na kapeluszu coś siedzi – prawdopodobnie mysz, gdyż wyraźnie wystaje ogon, jednak zwierzę to jest zbyt małe aby mogło być np. szczurem, czy myszoskoczkiem. Tułów autorki „Ballad i zaśpiewów” jest okryty białą koszulą wyjściową – taką jaką ubiera się na galowe przyjęcia. Koszula nie jest sztywna, nie przypomina wyprasowanej, jest pomięta, w licznych falach – pionowych. Szyja Joanny Kulmowej jest owinięta w granatową apaszkę, zawiązaną na kształt krawatu. Na prawym ramieniu Joanny Kulmowej siedzi kot. Nogi poetki są ubrane w spódnicę grafitową. Na kolanach poetka trzyma kota. Autorka wielu wierszy siedzi na drewnianym krześle, którego elementy widać, ponieważ Joanna Kulmowa siedzi skierowana nie na wprost lecz na ukos. Na drugim planie widać kota, który siedzi obok lewego ramienia poetki, na szafce, z której spadają białe kartki (3), po prawej stronie Joanny Kulmowej widać kota przytulającego się do fragmentu krzesła, a nad nim ostatnie piętra i dachy domów, nad którymi górują gałęzie drzew. Reszta obrazu to niebo z kłębiastymi chmurami. Joanna Kulmowa jest wysunięta poza obręb namalowanej ramy. Rama jest koloru granatowego. Jej konstrukcja to kwadrat, który u góry jest wyżłobiony tak aby mieściła się głowa poetki, w prostokącie. Jest to obraz przedstawiający poetkę realistycznie ale w konwencji bajkowej, nie naturalnej. Przy głowie poetki widnieje napis STRUMIANY POCZTA SOWN. Obraz jest zamknięty w białej ramie, płótno jest tak osadzone, że widać wewnętrzne framugi ramy.

Tak prezentuje się obraz Jerzego Dydy-Gracza pt. „Portret Joanny Kulmowej, olej ,płótno”. Bajkowa postać poetki jest odzwierciedleniem jej duszy. Można powiedzieć, że określa Joannę Kulmową jako Panią Strumian, o które się troszczy. Równocześnie jest to poetka kochająca koty i kolor niebieski.

Elżbieta Rogalska
Zainteresuje Cię również:

5 listopada 2017

Zemsta urzędu skarbowego H.M. Enzensberger Pedagogika Elżbieta Rogalska blog 2017

Zemsta urzędu skarbowego H.M. Enzensberger Pedagogika


Miłośników książek pocieszam, kolejny wpis z kategorii Książki. Tym razem sięgnęłam po jeden z numerów jednego z moich ulubionych czasopism literackich „Literatura na świecie”. A w nim Hans Magnus Enzensberger i „Rozważania pana Zet czyli okruchy, które upuścił, a jego słuchacze zebrali”, w przekładzie Andrzeja Kopackiego. Historia pana żet jest dość długa, nawet jeśli w tym czasopiśmie zamieszczane są tylko fragmenty. Przyjrzyjmy się co sądzi Pan Z. na temat biurokracji:

„Urząd skarbowy to biurokratyczna Nemezis, która się mści za nasze radości”.

Mnie radość sprawiają książki, spędzanie czasu z inspirującymi  i kochanymi ludźmi, oglądanie ciekawych rzeczy, pisanie i czytanie, opowiadanie tego co wiem, tworzenie, spanie, leżenie w wannie, spacery, fotografowanie, granie na gitarze, czasami nawet sprzątanie. Generalnie robienie tych wszystkich rzeczy wymaga włożenia weń nie tylko czasu i wysiłku ale również pieniędzy. Wiadomo książki trzeba kupić – nawet jeśli niektóre są na allegro taniej sprzedawane, spędzanie czasu też kosztuje, bo przecież w tym czasie możesz coś zarobić zamiast się cieszyć ze spotkania, a jak spotkanie to przecież trzeba gdzieś się spotkać, a więc znowu zapłacić – nawet jeśli to własne mieszkanie, oglądnie- wiadomo pieniądze za internet, za tv, kino, muzeum etc., pisanie- długopis, kartki, książki i internet… i tak dalej, i tak dalej.

Pedagogicznie rzecz ujmując: trzeba dzieci kiedyś – im wcześniej tym lepiej – nauczyć, że za wszystko trzeba płacić, a te pieniądze zdobywa się ciężką pracą. Nawet jeśli jest się właścicielem, to często tego typu przedsiębiorstwa wymagają dużo czasu i wysiłku. Aksjologia, a więc nauka o wartościach, to jest to, o czym nie powinno się zapominać. Wartość to przede wszystkim szanowne cechy takie jak szlachetność, jednak pamiętajmy, że pieniądze ułatwiają bycie szlachetnym – jeśli się mądrze wychowuje dziecko.

Pewnie również masz rzeczy, które lubisz robić, a które wymagają płacenia. Jeśli chcesz podziel się nimi w komentarzu – może mnie do czegoś zainspirujesz i napiszę o tym notkę.

Elżbieta Rogalska
Zainteresuje Cię również: