5 listopada 2015

Wisława Szymborska - Niektórzy lubią poezję Elżbieta Rogalska


Wisława Szymborska - Niektórzy lubią poezję Elżbieta Rogalska




Interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej pt. "Niektórzy lubią poezję." 
O Wisławie Szymborskiej pisała Urszula Chęcińska w artykule pt. „Pochwała starości, czyli o małych dziewczynkach w poezji Wisławy Szymborskiej i Joanny Kulmowej (prolegomena)”.

Niektórzy lubią poezję

Niektórzy-
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość.
Nie licząc szkół, gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.

Lubią-
ale lubi się także rosół z makaronem,
lubi się komplementy i kolor niebieski,
lubi się stary szalik,
lubi się stawiać na swoim,
lubi się głaskać psa.

Poezje-
tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź
na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
jak zbawiennej poręczy.

            Wiersz Wisławy Szymborskiej pt. „Niektórzy lubią poezję”  składa się z trzech zwrotek, po sześć wersów.  Poszczególne wersy to liczne trocheje i kilka amfibrachów, pojawia się również peon III. Stopy te są typowe dla poezji polskiej.  Wiersz jest biały,  a więc bez rymów.
Wiersz W. Szymborskiej można rozpatrywać z kilku perspektyw: poety, osoby lubiącej poezję, osoby zmuszonej do poezji. Poeta rozpatrzyłby wiersz pod kątem czytelnika, dokonałby wersyfikacji. Zgodziłby się z ostatnią zwrotką. Pomyślałby, że lubić można wiele rzeczy ale czuć – to coś więcej niż lubić, dlatego bycie poetą oznacza czuć i lubić (choć nie każdy poeta lubi poezję). Zasmuciłby się, że poezja ma zaledwie dwóch odbiorców na tysiąc osób. Osoba lubiąca poezję optymistycznie spojrzałaby na wiersz, nie tylko poprzez fakt ogólnego lubienia poezji, ale również z uwagi na swoją wyjątkowość. Osoba zmuszona do poezji również zgodziłaby się z tezą zawartą w wierszu. Nie każdy lubi poezje, w końcu poezja jest czymś czego nie da się określić, ani zrozumieć, trzeba ją czuć, a nie każdy czuje.
Możliwe, że wiersz jest wyrazem tęsknoty za zrozumieniem, docenieniem, uwagą. Równie możliwe, że jest wyrazem ukazania ważności poezji. To co nie jest ogólnodostępne dla zrozumienia ludzi, jest zarezerwowane dla kultury egalitarnej. Poetka mówi, że lubić można wiele rzeczy, ale nie każdy lubi to co nie do końca jest określone, to czego trzeba się domyśleć, być może stworzyć swoją wizję, swój świat, coś co trzeba poczuć. Wiersz może być sprzeciwem, oporem wobec traktowania poezji jako błahostki, którą można polubić, co nie wiąże się ze zrozumieniem.

Elżbieta Rogalska

10 komentarzy:

  1. Bardzo ładna interpretacja :) A co to takiego trocheja, jamb, amfibrach i peon III? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. stopy czyli najmniejsze jednostki miary wierszowej :P część wersyfikacji czyli analizy budowy wiersza :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ty masz wiedzę o tej budowie wiersza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kulturoznawstwie, całe szczęście w pierwszym semestrze, miałam poetykę, dlatego ;) dla tego jednego przedmiotu warto było ;p hehehe

      Usuń
    2. no dobra dla podstaw wiedzy o kulturoznawstwie też :P

      Usuń
  4. a przez ile ty studiowałaś kulturoznawstwo, przez rok?

    OdpowiedzUsuń