18 kwietnia 2015

Rosenberg - Porozumienie bez przemocy - recenzja Elżbieta Rogalska


 Właśnie w ten weekend skończyłam czytać książkę pt.

„Porozumienie bez przemocy”

Marshalla Rosenberga. Postaram się wam przekazać to co uważam za najważniejsze, choć w książce jest wiele więcej informacji i tematów, jak np. wyrażanie gniewu bez przemocy. Dlatego zachęcam do przeczytania całości.
Jeżeli zdarza się, że twoje komunikaty zostają odbieranie nie tak jak byś chciał/a, albo wręcz zupełnie przeciwnie .  Jeżeli zdarza się, że mimo prób wspierania kogoś, nie udaje ci się go podnieść na duchu – to ten wpis będzie Ci pomocny.
Pierwszym warunkiem porozumienia bez przemocy jest to, że gdy słuchasz czyjejś wypowiedzi oddal swoje emocje na bok, zachowaj je dla siebie, popatrz na tę osobę z empatią, doświadcz jej perspektywy. W pierwszym członie swojej odpowiedzi zastosuj spostrzeżenie, czyli to co powiedział przedmówca, następnie odnieś się do jego potrzeb, jaką potrzebę chciał przekazać w tym co mówi, a następnie wyraź prośbę, która pozwoli ci na pełne zrozumienie z drugą stroną.
Np. Ewa: Oh nie uwierzysz co mi się przytrafiło, najpierw zwiał mi tramwaj a później autobus, przez to spóźniłam się na ćwiczenia i mam nieobecność i mimo tego że byłam na większej części zajęć muszę ponownie na nie iść żeby je odrobić.
Kasia : (pamiętając o zachowaniu porozumienia bez przemocy) Spóźniłaś się tylko na krótką część zajęć, chciałabyś żeby to zostało uwzględnione, czy dobrze rozumiem?
Wiktoria: (zwyczajnie bez PBP) co ty nie powiesz, też miałam taką sytuację, no to musisz iść.
Widać w powyższym przykładzie wyraźną różnicę w odpowiedzi. Kasia cofa swoje emocje, dostrzega to co dzieje się z koleżanką i empatycznie pyta czy dobrze zrozumiała to co usłyszała, wyrażając potrzebę koleżanki. Natomiast Wiktoria przechodzi od razu do swoich doświadczeń i radzi co ma koleżanka zrobić, podkreślając, że nie ma wyboru  - zapominając co to empatia i potrzeby drugiego człowieka.
Najważniejsze to: - spostrzeżenie – potrzeba – prośba.
Warto stosować w praktyce, początkowo może się to wydawać dziwne i możesz czuć się nieswojo ale zauważysz różnicę z jaką wychodzą od ciebie znajomi. Zobaczysz, że wraz z dotarciem do sedna sprawy całe napięcie z nich opada i ciało się rozluźnia.

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

1 komentarz:

  1. Myślę, że to książka, która wiele osób powinno przeczytać. Bardzo dobry przykład tutaj przytoczyłaś. Wiele osób uzna pewnie, że jeśli nie atakuje kogoś słowami, to temat zupełnie go nie dotyczy. Wszyscy powinniśmy ćwiczyć prawdziwe słuchanie drugiego człowieka, bo gadanie, szczególnie o sobie, to dobrze nam wychodzi :D.

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Wszystkie prezentowane treści na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Podlegają one ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Zabronione jest kopiowanie i rozpowszechnianie umieszczonych treści bez mojej zgody.