27 listopada 2015

Imperium słońca Elżbieta Rogalska


Pierwszy kadr, kamera płynie po tafli oceanu. Skrywa w sobie drzemiące trupy, płynące w trumnach. Trumny zgniatane przez nadpływający statek uniemożliwiają śledzenie ich dalszego losu. W ten sposób Spielberg dał znak: będziemy mieć do czynienia ze śmiercią.  



Kiedy kamera pada na chłopca, a reżyserzy w zwyczaju mają pokazywanie za pierwszym ujęciem głównego bohatera, wiemy, że mały chłopiec będzie opowiadał historię, historię związaną ze śmiercią, a więc zapewne będziemy mieć do czynienia z wojną.  

Tak się dzieje. Film ukazuje II Wojnę Światową oczami młodego chłopca. Dwa światy: władca i poddany się przenikają. Przenikanie to ma swoje odzwierciedlenie nie tylko między bytowaniem bo obu stronach ale również szukaniem pokoju podczas jego braku. Brak i strata to przewodni motyw całego filmu. Przetrwać, zachować egzystencję i zdrowe zmysły, przy braku praktycznie wszystkiego to nie lada wyzwanie. Ten kto ma wiedzę, ten ma władzę jak pisał M. Foucault. Brak wiedzy to brak władzy. Brak to strata, czasami honoru, dumy, krwi. Braki jednak nie dotyczą chęci życia, dlatego mimo strat chęć władzy nadal drzemie w sercach uciskanych.  
 

Film porusza, trafia do serca, dodaje motywacji, wzrusza, śmieszy, rani. Te ambiwalentne odczucia są wynikiem zmienności losu głównego bohatera. Odbiorca wraz z dziejącymi się wydarzeniami współodczuwa i nabiera przekonania o bezsensowności wojen. 


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz