3 grudnia 2018

Singiel Ani Deko pt. "Stały ląd" głos i edukacja Elżbieta Rogalska

Singiel Ani Deko pt. "Stały ląd" głos i edukacja



Ania Deko wydała swój singiel pt. "Stały ląd". Pomimo słów krytyki, że jakoby wokalistka była nieugruntowana na poziomie tożsamości, to widać wyraźnie wybraną przez Anię Deko drogę muzyczną, która najwyraźniej najbardziej jej odpowiada, czyli Pop. Moim zdaniem równie dobrze sprawdziłaby się w rocku ale popowo też uwielbiam. Jak nie uwielbiać tak cudownej barwy? Nie wspominając już nawet o skali głosu.



Za każdym razem kiedy słucham piosenki Ani Deko nachodzą mnie różnorodne myśli, pobudzana jest moja wyobraźnia i kreatywność.

Ania Deko ma nie tylko piękna barwę

ale również bardzo dobrze trzyma głos w przeponie, nic jej nie ucieka, głos brzmi przez dużą ilość sekund, bez ponownego wdechu, bez urywania nagle w trakcie niedokończonej melodii. Ania Deko potrafi ukończyć każdą nutę, każdą melodię, trafiając w każdą nutkę swoją skalą głosu. 

Ponadto jest to piosenka edukacyjna. Odkryłam w niej wiele możliwości do opracowywania na zajęciach ze studentami. Koniec końców każda piosenka to jakiegoś rodzaju wiersz.

Polecam!

Elżbieta Rogalska

Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017. Autorka Publikacji naukowych (w „Kognitywistyka i Media w Edukacji”), literackich (w „Nestor”) oraz ponad 70 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, “Tanatopedagogiki”, Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.




29 grudnia 2017

John Tolkien i święta



John Tolkien i święta


Cały czas mam w myślach „Barwy świata baśni” Urszuli Chęcińskiej, szczególnie zaś jej rozmowę z Bohdanem Butenko i jego rysunki… Pewnie to wynik tego, że sama trochę rysuję, a moja rodzina jest artystyczna. Dla mnie obcowanie ze sztuką jest tym co każde dziecko powinno zaznać w dzieciństwie.
Dlatego wpis o Johnie R. R. Tolkienie nie powinien nikogo dziwić. Wszyscy pamiętamy ekranizację jego dzieła „Władca pierścieni” w trzech tomach. Ja wszystkie trzy przeczytałam i pewnie jeszcze nie raz przeczytam.
Tym razem J. R. R. Tolkien zabierze nas do świata świąt… Wyobraźcie sobie, że pisarz pisał listy świętego Mikołaja dla swoich dzieci, które można przeczytać w zbiorze o tym samym tytule:



Artysta zawsze znajdzie sposób na wyrażenie własnej duszy. Mam zamiar przeczytać, ciekawi mnie co mógł święty Mikołaj pisać do dzieci…

Elżbieta Rogalska

Zainteresuje Cię również:

1 października 2017

Notka dla studentów którzy narzekają na promotora Elżbieta Rogalska 2017


Notka dla studentów którzy narzekają na promotora

                 
Twój promotor nie sprawdza na bieżąco to co napisałeś? Wysłałeś pierwszy rozdział a on milczy?  Jesteś sfrustrowany brakiem pomocy ze strony promotora? Jest to notka właśnie dla Ciebie!

                Każde seminarium składa się z jednego człowieka, który jest promotorem i co najmniej kilkoma do kilkunastu seminarzystów – studentów. Każdy promotor ma na stronie instytutu tematykę, jaką proponuje swoim seminarzystom. Niekiedy promotor jest tak kochany, że wychodzi poza swoje zainteresowania ku zainteresowaniom studenta (zwłaszcza jeśli w tym samym instytucie jest osoba, która zajmuje się tym tematem i jest skłonna udzielić konsultacji, a przy okazji sprawdzić poziom pracy).
                Seminaria dzielą się na trzy poziomy: licencjacki, magisterski oraz doktorancki. Na pierwszym poziomie licencjackim student ma prawo oczekiwać pomocy, wyjaśnień, niekiedy nawet zbierania wspólnie literatury – czyli podpowiedzi co jeszcze możesz przeczytać. Wyjaśniania metodologii badań, chociaż teoretycznie powinien być już po ćwiczeniach  i wykładach z tego zakresu. Jednak nie każdy wykładowca skupia się na zmiennych, wskaźnikach itd. Czasami książki nie do końca skutecznie wyjaśniają terminologię i to o co w niej chodzi. Dlatego przydatny jest praktyk w tym zakresie – Twój promotor. Drugi poziom magisterski to już trochę inna bajka. Promotor oczekuje od Ciebie, że nawet o północy będziesz wiedział co to jest zmienna i wskaźnik, potrafił wymienić metody badawcze itp. Skoro zgłaszasz się do niego na seminarium i proponujesz temat, to oczekuje również, że wiesz mniej więcej jaką literaturę użyć aby napisać chociaż parę stron. To czego możesz oczekiwać od swojego promotora na poziomie magisterskim to ewentualnych poprawek, podpowiedzi jaką jeszcze literaturę możesz dodać. Generalnie na tym poziomie wyłania się osoby do studiów doktoranckich – dlatego warto się starać, aby nie pytać, a bardziej pokazywać, że się wie, ma się pomysły i umie się je w miarę dobrze realizować. Trzeci poziom, czyli seminarium doktoranckie to zupełnie inna bajka. Tutaj zazwyczaj Twoim opiekunem naukowym jest doktor habilitowany albo profesor, który wie wszystko na temat o którym piszesz. Musisz wykazać, że wiesz przynajmniej połowę tego co on. Jedyne co Twój opiekun ma robić to sprawdzać prace nie wymagającą poprawy, jeżeli jest pasjonatem na pewno będzie wymagał więcej literatury, nawet jeśli Twoja praca jest na naprawdę wysokim poziomie. Warto się starać być najlepszym.


Wskazówki co robić kiedy promotor nie sprawdza Twojej pracy?

- nie czekaj, pisz dalej!
- daj trochę czasu swojemu promotorowi.
- przypominaj mu co miesiąc, w subtelny sposób – wysyłając kolejne rozdziały do sprawdzenia. Zdarza się, że promotor woli wersje papierowe – więc na każde seminarium przynoś kolejne wydrukowane postępy w swojej pracy.
- na seminariach opowiadaj o postępach w swojej pracy.
- najlepiej zaskocz swojego promotora jakąś mało znaną nowinką w Twoim temacie pracy i powiedz to mu na seminarium albo wyślij emailem. Wówczas się zaciekawi.

! Pamiętaj, że narzekaniem na promotora nie sprawisz, że on zacznie czytać to co piszesz.

Historyjka podczas jej czytania wczuj się w rolę promotora:

Przychodzi 10 osób na seminarium. Każda ma już pierwszy rozdział swojej pracy. Ty jako promotor musisz je wszystkie sprawdzić i robisz to. Dobrze po tygodniu wszystkie sprawdzone. Oddajesz je na następnym seminarium. Mija rok, Twój promotor sprawdził Ci połowę pracy, a Ty mówisz mu, że nie zdążysz do końca czerwca następnego roku (czasami mówią studenci to jeszcze później, np. dwa miesiące przed egzaminem) napisać całości. Przychodzą również Twoi koledzy i koleżanki, mówią mu to samo. Promotor zostaje z niczym. Poświęcił dużo czasu na przeczytanie i poprawienie waszych prac, tymczasem nie wypromuje żadnego seminarzysty, ponieważ nie chcecie dokończyć pracy.

Z doświadczenia bycia seminarzystą wiem, że to bardzo częsty przypadek. Byłam na seminarium, gdzie na 13 osób, tylko 4 się obroniły i w ogóle napisały całość pracy. Dlatego trochę wyrozumiałości dla promotora, który na przykład w rok nie sprawdza Twojej pracy. Być może jest to odsiew części seminarzystów, którzy nie „zdążą”. Jestem pewna, że jeśli będziesz systematycznie pisać, to na pół roku, może na 2 miesiące przed, Twój promotor sprawdzi całość i poprawi ewentualne błędy, poprosi Cię o dodanie jakiejś literatury. Wszystko to zdążysz zrobić dosłownie w góra 3 wieczory.

Aha jeszcze jedno. Promotor to też człowiek, który ma swoją rodzinę, problemy, a nawet złe dni.

Elżbieta Rogalska

6 sierpnia 2017

Recenzyjka "Człowiek wobec losu" Hanna Buczyńska-Garewicz Elżbieta Rogalska 2017



Recenzyjka "Człowiek wobec losu" Hanna Buczyńska-Garewicz




Książka zdecydowanie wybitna. Piękne ujęcie historyczne. Majstersztyk filozoficzny. Terminologia trudna ale da się zrozumieć - przecież nie jestem filozofem, a pedagogiem. Za wartość merytoryczną niech odpowie ilość zapisanych cytatów, które zmieściły się na 8 stronach kartki A4. Jest to książka sytuująca swoje rozważania między filozofią a literaturoznawstwem. Hanna Buczyńska-Garewicz zaciekawiła mnie mocno swoją twórczością, być może sięgnę po więcej pozycji wydawniczych tej autorki.

Całe spektrum rozmyślania na temat losu człowieka. Co ważne, bez konkretnej i jednoznacznej odpowiedzi. Czytelnik ma więc okazję pomyśleć samodzielnie nad poruszonym tematem. Refleksji sprzyja zgłębienie tematu z dość dużej rozbieżności czasowej, w której pisali wspominani przez autorkę filozofowie.






Jak książka wygląda w sieci?
"Czym jest los, czy kryje się on w człowieku, czy leży poza nim, czy jest tajemną koniecznością, czy zwykłym przypadkiem Pytania których korzenie sięgają mitów starożytnej Grecji oraz wyrosłej z nich tragedii. Poprzez wieki swego istnienia pojęcie losu ulegało różnym przemianom, w których ukształtowała się jego długa i skomplikowana historia." opis pochodzi z portalu lubimyczytac.pl





Osobiście jestem mocno zafascynowana prowadzoną narracją, konstrukcją zdań i wiedzą historyczną. Zatem dlaczego nie arcydzieło? Sądzę, że z powodu małej ilości samodzielnej myśli autorki. Omawia zdawkowo filozofię innych twórców - zdecydowanie na plus jest wydobywanie ich najgłębszych sensów; jednak brakuje czegoś w rodzaju "ja uważam, że". Niemniej to też ciekawy zabieg przytoczenia autorów bez określenia własnego stanowiska. Również dlatego nie ma 10/10 a jest 9/10, ponieważ momentami autorka się powtarza, trochę gubi - bardzo rzadko ale jednak wnikliwy czytelnik zauważy odbieganie od wątku głównego.


Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

Zobacz również:

Książka Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści – Jana T. Grossa Elżbieta Rogalska 2019

1 sierpnia 2017

Recenzyjka "Fabula Rasa" Edward Stachura Elżbieta Rogalska 2017


Recenzyjka "Fabula Rasa" Edward Stachura



Książka ciekawa w całości: treści i formie zapisu. Nie znajdziesz tam typowej fabuły, narracji, opisów czy dialogów.
Tezy: Wszystko to człowiek, człowiek to nikt, wszystko to nikt, wszystko jest dla wszystkich = nikt jest dla nikogo, wszystko jest możliwe = nikt jest możliwe.
Powiedziałabym, że to specyficzny monolog rozumowania siebie.

Jeżeli chcesz zrozumieć siebie to ta książka sprawi, że jeszcze bardziej pogmatwasz to co do tej pory osiągnąłeś w tej dziedzinie. Edward Stachura określa cały świat jako coś co jest czymś, po prostu jest tylko i nic poza tym. Można powiedzieć, że upraszcza różne rzeczy, a poprzez to upraszczanie, sprawia że jeszcze bardziej czytelnik neguje jego myśli i zaczyna się zastanawiać nad wszystkim.

Jak książka prezentuje się w sieci?

"Ta książka nie jest do przeczytania. Ta książka jest do odkrycia. Co jest w tej książce do odkrycia? To między innymi, ale przede wszystkim, że każda książka jest zawsze tylko książką. Że wszystkie słowa są zawsze tylko słowami, nigdy nie są tym, co z mniejszym lub większym popisem usiłują opisać. Ta książka jest opisem czegoś, co jest. To coś to nieśmiertelnie żywe życie. Możesz to odkryć, jeżeli nie utkniesz na słowach, jeżeli nie zachłyśniesz się słowami, nie zadusisz słowami i nie spoczniesz na słowie jak w trumnie. Jeżeli zawieruszysz się dalej, poza słowo, poza grób. Komu w drogę, temu teraz.

źródło opisu: nota do czytelnika
". Opis pochodzi z portalu lubimyczytac.pl

Warto dodać, że język jest na bardzo wysokim poziomie. Nie jest to książka do lekkiego przeczytania w jeden dzień. Raczej do spokojnego konsumowania treści w zaciszu domowym. Tak aby mieć możliwość do zastanowienia się nad istotą czytanych słów, które są tylko słowami, w myśl idei Edwarda Stachury z książki Fabula rasa. Jednakże autor napisał w ten sposób tą historię, ponieważ chciał aby czytelnik sięgną głębiej niż oferuje język. Czy Edwardowi Stachurze zamiar się udał? Trudno powiedzieć w imieniu wszystkich. Najlepiej przeczytać samemu.

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

Zobacz również:


Książka, po której przeczytaniu zaczniesz myśleć inaczej cz. 1 Elżbieta Rogalska 2017

Książka, po której przeczytaniu zaczniesz myśleć inaczej cz. 1


Słowa mają moc pobudzania do myślenia!

Pewnie już wiele razy szukałaś książki, która wywarłaby na Tobie wrażenie.
Była inna.
Wyrażała to co myślisz ale nie wiesz o tym.
Wzbudzała Twój entuzjazm.
Znasz to?

Mam dla Ciebie kilka takich książek. Będą pojawiały się na tym blogu od czasu do czasu. Śledź je uważnie!

"Kobierzec" Clive'a Barkera


to książka kreująca nowe światy. Znajdziesz w niej: ciekawą historię, barwne opisy, nietuzinkowe myślenie twórcze oraz zaskakujący świat.

Książka na portalu lubimyczytac

gorąco polecam!
Elżbieta Rogalska