18 lipca 2025

Książka Nie wymiękaj Stephena Kinga [Elżbieta Rogalska 2025]

 

Książka Nie wymiękaj Stephena Kinga [Elżbieta Rogalska 2025]





Trudno sobie wyobrazić większy miszmasz współczesnych problemów na łamach jednej książki. Spotykamy się z morderstwami, zamachem, gwiazdami broniącymi kliniki aborcyjne, problemami religijnymi, korupcją w sądownictwie, źle działającym całym systemie sprawiedliwości. Dodajcie jeszcze do tego Holy Gibney, która tym razem będzie musiała wcielić się w rolę chwilowej ochroniarki gwiazdy muzyki. Głównym tematem jest zabójstwo skazanego za pedofilię niewinnego człowieka. Tym razem mistrz horroru serfuje nam naprawdę bardzo dobry kryminał.

 

 

1.       1. Wrobiony i skazany za pedofilie zabity w więzieniu

 

Mnogość trudnych tematów w „Nie wymiękaj” Stephena Kinga jest naprawdę duża. Tutaj opiszę wam pierwszoplanowy problem czyli problem główny: wrobiono, skazano niewinnego człowieka za pedofilie. Na samym początku dowiadujemy się, że został zabity w więzieniu i właśnie wtedy docierają przecieki, że był niewinną osobą.

 

Pomyślmy. Czyjś syn, ojciec, mąż czy przyjaciel zostaje niesłusznie skazany i to za to najbardziej nienawidzone w więzieniu i ogółem przestępstwo jakim jest pedofilia – czynności seksualne wobec dzieci do lat 14. Przecież rodzina i przyjaciele tej osoby muszą ponownie przeżywać piekło. Wcześniej szczuci za powinowactwo krwi z pedofilem, obecnie muszą się mierzyć z tym, że ich kochana osoba była niewinna. Dlatego pierwsze co pomyślałam, to, że tym, który zabija w imię zadośćuczynienia za śmierć niewinnego człowieka może być ktoś bliski tej osobie. W końcu odebrano komuś syna, ojca, męża, przyjaciela. Jeszcze do tego zbrukano jego dobre imię. Obmówiono go tą najgorszą z możliwych obelg na świecie: jesteś pedofilem. Jednakże Stephen King poszedł zupełnie inną drogą. Chociaż pewnego rodzaju powiązanie jest, ponieważ mamy tutaj do czynienia z jakiegoś rodzaju skruchą.

 

Swoją drogą, gdy doszłam do momentu, w którym czytelnik dowiaduje się, prawie na samym początku, że Alan Duffrey został wrobiony i w jaki sposób go wrobiono, to pomyślałam, że musieli zastosować korupcję w wymiarze sprawiedliwości. Nie wiem jak kiepskim trzeba być przedstawicielem prawa, żeby nie sprawdzić, że spreparowano zdjęcia (to jest przecież podstawa sprawdzić rzetelnie wszystkie dowody). Sytuacja przedstawiona przez Stephena Kinga uświadomiła mi też jak łatwo jest kogoś wrobić. Wystarczy, że da mu się do potrzymania przezroczysty materiał, a następnie owinie się go, bardzo szczelnie, wokół przedmiotu, za posiadanie którego można daną osobę wrobić w jakąś zbrodnię (chociaż obecnie możliwe jest sprawdzenie czy DNA znalezione na miejscu zbrodni/przedmiotach etc. nie jest przypadkiem DNA przeniesionym – każdy kto ma kontakt z kimś, choćby trzymał wcześniej ten sam długopis, który inna osoba bierze – zostawia swoje DNA również na tej osobie).

 

Historia ta też uzmysławia jak ludzie nienawidzą pedofili. Tutaj nie ma mowy o tym, że wrobiono Duffreya za czyn kontaktu cielesnego z nieletnim ale za posiadanie czasopism z pornografią dziecięcą. W związku z tym pewnie wyrok był mniejszy niż za czynności seksualne wobec dzieci. A jednak więźniowie zabijają w ich mniemaniu pedofila. Zaraz później okazuje się, że zabili niewinnego człowieka.

 

2.    2.   Policja szuka seryjnego mordercy i zamachowca

Od tego momentu policja na czele z koleżanką Holy Gibney będzie poszukiwała wszelkich możliwych śladów seryjnego mordercy. Pierwsze co to czytelnik dowiaduje się, że seryjny morderca zamierza zabić 14 osób: 13 niewinnych i 1 winnego za śmierć 1 niewinnego. Całość jest tłumaczona przez ten wypaczony umysł jakąś filozofią. Oko za oko, ząb za ząb – kodeks Hammurabiego przy tej filozofii jest mniej drastyczny, bo oznaczałby jedno życie za jedno życie, tutaj mamy 14 żyć za 1 życie. Tutaj już można się domyślać kto będzie ofiarami seryjnego mordercy. Jednakże Stephen King w książce „Nie wymiękaj” idzie nieco dalej. Nie, nie będą to prawdziwi ludzie, którzy skazali niewinnego. W zamian za nich zginą niewinni ludzie. Dlatego sprawę nazwano Morderstwami Zastępców Przysięgłych. Prowadząca śledztwo wciąga do sprawy Holy Gibney, która zostaje ochroniarzem gwiazdy muzyki – Kate McKay. W trakcie śledztwa okazuje się, że gwiazda jest nienawidzona przez wiele osób, które są przeciwne aborcji.  Dochodzi do zamachu na nią. W tym momencie Holy będzie się mierzyć z dwoma mordercami. Resztę się dowiesz jak przeczytasz ten fascynujący kryminał.

 

 

Podsumowując książka ma prawie 600 stron, ponieważ mnogość wątków pobocznych, w których Stephen King porusza trudne tematy jest naprawdę spora. We wszystko jest jeszcze wciągnięty kościół, a religia odgrywa tutaj dość sporą rolę. Pod koniec książki czytelnik może sam poczuć się wyprowadzony w pole, by dowiedzieć się, że przecież za wydarzenia nie musi być odpowiedzialny tylko jeden morderca. Główny wątek skazania niewinnego człowieka za ten najbardziej okrutny czyn jakim jest pedofilia, jest naprawdę wstrząsający. Autor pozostawia też czytelnika z niewiadomą – nie wiadomo jak to się stało, tak konkretnie, że przysięgli – pełni wątpliwości – jednak skazali niewinnego człowieka na podstawie marnych poszlak. Jeszcze do tego takich, które każdy przeciętny człowiek, który obejrzał chociaż trochę spraw kryminalnych na youtube czy innych komunikatorach – na policyjnych kanałach, poddałby w wątpliwość, że powinny zostać dokładnie zbadane.

Nieodparcie przychodzi mi na myśl zdanie napisane przez Zofię Nałkowską w książce pt. "Medaliony" - na temat holocaustu. Słowa te brzmią "Ludzie ludziom zgotowali ten los".


Elżbieta Rogalska

Zobacz również:

Książka Czarna bezgwiezdna noc Stephena Kinga Elżbieta Rogalska 2025



 

23 komentarze:

  1. Tak się złożyło, że jeszcze nie poznałam twórczości tego autora, ale widzę, że warto to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. King ma teraz taką różnorodność tematów i gatunków w swojej twórczości, że każdy znajdzie coś dla siebie. Nie trzeba wybierać horroru.

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że King ostatnio upycha za dużo wątków w jednej książce. Tęsknie za jego powieściami z lat 80 i 90. XX wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz w sumie ta książka jest na te czasy. Nawet język dopasował do obecnych trendów. To świetny kryminał. Jednak nie ma takiej tajemnej magii jakie zawarł w horrorach np. "Czarna Bezgwiezdna Noc".

      Usuń
  3. Lubie jego horrory, czy kryminał też mi się spodoba trudno mi powiedzieć, ale może dam szansę. Temat dobry, zwłaszcza jak się pomyśli, że sytuacje skazywania niewinnych osób wciąż się mogą zdarzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) myślę, że kwestia przekupienia. Ewentualnie nacisku, że coś się komuś zrobi - i tak trafia niewinny do więzienia.

      Usuń
  4. Mnie jakoś nie podchodzą nowe ksiażki Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zdecydowanie są inne. Może bardziej współczesne. Zresztą kryminał jest nieco innym gatunkiem od horroru. King jest mistrzem horroru.

      Usuń
  5. Przejrzałam tylko recenzję, gdyż j4ezcxe nie czytałem książki i nie chciałam zobaczyć czegoś "na wyprzódki". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tyle tam się dzieje, że niemożliwe jest wszystko opisać. Ogółem piszę recenzje, które mało co zdradzają, taki ogół, bez szczegółów.

      Usuń
  6. Czytałam trochę Kinga, ale nie było efektu WOW. Może kiedyś dam mu drugą szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Trzeba trafić z wyborem tytułu, bo jego niektóre książki to prawdziwe perełki.

      Usuń
  7. Nie czytałam nic Kinga, bo niestety opisy jego książek nie robią na mnie pozytywnego wrażenia, no i wiele to horrory, co zupełnie nie jest moim typem książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest kryminałem. W ogóle nie ma tam horroru.

      Usuń
  8. Horrory to zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kilka podejść do twórczości autora i zupełnie nie mogę pojąć jego fenomenu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę dawno nie czytałam nic tego autora. Może zacznę słuchać coś w audiobooku jak skończę coś, co już mam rozgrzebane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twórczość Kinga znam tylko z horrorów. Kryminał to zdecydowanie mój gatunek, dlatego chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię książki, w których wiele się dzieje, ale tutaj się zastanawiam, czy da się to ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam wiele książek Kinga ale nie tę. W sumie wolę literaturę niebeletrystyczną.
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio przekonuję sie do kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już dawno nie czytałam czegoś Kinga. Ale od ok. roku mam bardzo mało czasu na czytanie i to cud jak uda mi się przeczytać książkę. Dlatego jeszcze nie wiem kiedy uda mi się wrócić do prozy tego autora.

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google oraz inne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Wszystkie prezentowane treści na blogu są mojego autorstwa, chyba, że zaznaczono inaczej. Podlegają one ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r., Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.). Zabronione jest kopiowanie i rozpowszechnianie umieszczonych treści bez mojej zgody.