15 listopada 2019

Książka Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej Kerry Daynes Elżbieta Rogalska 2019


Książka Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej Kerry Daynes Elżbieta Rogalska 2019




Zdecydowanie książka obowiązkowa dla kandydatów na psychologa sądowego. Dla osób, które chcą studiować inne psychologie też przydatna. Piszę tak, ponieważ książka Kerry Daynes pt. „Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej” ukazuje jak powinno wyglądać podejście psychologa sądowego do osób z wielkimi problemami psychicznymi. Opowiedziane przez autorkę historie działy się naprawdę i ukazują trudność tego zawodu. Czy potrafilibyście spojrzeć empatycznie na osobę, która zamordowała 4 dzieci? Aż mrozi krew w żyłach.


Książka Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej Kerry Daynes

przedstawia kilka historii morderców, pedofilów ale też ofiar. W jednym jak i drugim przypadku autorka stara się ukazać podłoże, które pchnęło kogoś do takiego a nie innego zachowania przestępczego, albo sprawiło, ze tak a nie inaczej zachowuje się ofiara teraz. Nie, nie jest to zwalanie winy na ofiary, autorka sama krytykuje obwinianie ofiar, jest to analiza myślenia przestępcy pod wpływem dawnych wydarzeń z jego biografii. Może lepiej też żeby przeczytały to osoby, które generalnie nie chcą mieć nic wspólnego z psychologią. Ładnie ukazuje jak coś błahego typu wyśmianie danej osoby w pewnym momencie, może sprawić, że on stanie się mordercą. Nie zawsze wiemy jakie przeżycia ma za sobą dana osoba. Oczywiście autorka nie opisuje tych zachowań i ich przyczyn po to żeby usprawiedliwić morderców czy innych przestępców, ale pokazuje jak kilka niefortunnych zdarzeń i zbiegów okoliczności może doprowadzić do przestępstwa.


Kerry Daynes w książce Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej

jest napisana językiem przystępnym dla przeciętnego człowieka. Pojawiają się różne trudniejsze słowa z dziedziny psychologii. Jednak te autorka tłumaczy w przystępny sposób. Książka jest napisana tak jakby autorka zdawała sobie sprawę, że nie każdy chce być studentem psychologii, a może jest ciekawy jej zawodu. Czytałam wersję wydaną przez Wydawnictwo Otwarte, w tłumaczeniu Agnieszki Walulik. Na łamach 335 stron przedstawiono kilka przypadków chorych psychicznie osób, ofiar i tym podobnych osób, które zadzierały z prawem, lub padły ofiarą trudnych mężczyzn. Tak statystyki są bezlitosne 90% aktów zbrodni należy do mężczyzn. Autorka również przytacza własne problemy ze Stalkerem czy typowo zawodowe. Dlatego osoby studiujące albo chcące studiować psychologię sądową mają na wyciągnięcie ręki „spowiedź psycholożki sądowej”, która nie kryje różnych przykrych niuansów wykonywanego zawodu.

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

Zobacz również:

11 listopada 2019

Książka Nigdzie indziej Tommyego Orangea Elżbieta Rogalska 2019



Książka Nigdzie indziej Tommyego Orangea Elżbieta Rogalska 2019





Temat bardzo istotny w Ameryce i dość innowacyjny, dotyczy on tożsamości współczesnych Idian. Jednakże wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Całą książkę ratuje fakt, że jest to debiut Tommyego Orangea. Łopatologia za łopatologią. Naprawdę to dziwne, ponieważ autor jest absolwentem programu MFA w Institute of American Indian Arts. To oznacza, że ma styczność z wyższym wykształceniem. Można więc oczekiwać czegoś bardziej zaawansowanego zarówno w użytym języku, konstrukcji zdań jak i tworzeniu samej akcji. Sięgnęłam po tą książkę, ponieważ była w nowościach bibliotecznych i miała zachęcający opis na portalu lubimyczytac.pl Później okazało się, że bardzo dużo firm związanych z książkami zachwyca się tą książką. Stwierdziłam, dobra to przeczytam ją nieco szybciej niż miałam zamiar. Niestety czuje się bardzo rozczarowana tą pozycją wydawniczą.

Okazało się bowiem, że książka „Nigdzie Indziej” Tommyego Orangea jest słaba językowo, bardzo naiwna, psychologia postaci właściwie nie istnieje. Cała powieść jest równa, nie ma w nich podziału na postacie, pomimo, że taki podział został wprowadzony w postaci formy. Mam na myśli to, że autor owszem dzieli poszczególne rozdziały na poszczególne osoby biorące udział w całej fabule. Natomiast nie widać różnicy w wysławianiu się poszczególnych osób. Taki sam sposób mówienia i używania słownictwa prezentuje niemalże każdy bohater jakiego może spotkać czytelnik na łamach omawianej książki. Rozumiecie o co mi chodzi? Brakuje takiego rysu postaci, wykreowanego w trakcie powieści, jak to po mistrzowsku robi Fiodor Dostojewski w „Zbrodni i karze”.


Nigdzie indziej autorstwa Tommyego Orangea

jest debiutem, który zawiera w sobie dobre momenty. Cała książka jednak nie może uchodzić za dobrą. Jest przeciętna. Dobre momenty sugerują, że ktoś pomagał debiutującemu autorowi w pisaniu tej książki. Można wręcz powiedzieć, że tymi fragmentami uratował jego twórczość. Bez nich byłby to czas zmarnowany. Gdybym miała oceniać ilością gwiazdek zaczerpniętą z portalu lubimyczytać, to byłoby to 5 gwiazdek, czyli przeciętna. Choć jak podkreślam zawiera dobre momenty, zarówno językowo jak i fabularnie.

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

Zobacz również:

4 listopada 2019

Książka Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor Elżbieta Rogalska 2019



Książka Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor Elżbieta Rogalska 2019





Książkę przeczytałam w jedną noc i jeden dzień. Zdarzyło mi się po raz może trzeci w życiu, że czytałam książkę do 2 rano. Książka Zniknięcie Annie Thorne autorstwa C.J. Tudor jest naprawdę wciągająca i to od samego początku. Na łamach 416 stron zostajemy wciągnięci do świata mroku, niedomówień i kryminalnych spraw ocierających się o horror. Wydawnictwo Czarna Owca postarało się o piękną okładkę, odzwierciedlającą klimat panujący w książce C.J. Tudor, w tłumaczeniu Grażyny Woźniak.

Do pewnego małego miasteczka powraca po latach Joe Thorne. Pragnie coś odzyskać, co dawno temu zatracił i nie chodzi tylko o rzeczy żywe i materialne. Dawniej jego siostra poszła za nim i przez dwa dni nie dawała znaku życia, później wróciła. Od tamtego momentu mija 25lat, w ciągu których 5cioro przyjaciół nie rozmawiało ze sobą o tym co się wydarzyło. Mroczna tajemnica skrywa się na łamach kart

powieści C.J. Tudor pt. „Zniknięcie Annie Thorne”

.
 
Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tak dobrej książki. Teraz już rozumiem zachwyt nad książką poprzednią, która była debiutem autorki. Pomimo, że nie używa ona wyszukanych słów, cała akcja jest tak wykreowana, że nie można oderwać się od czytania. Może wyszukane słowa by w tym przeszkadzały? Nie wiem, w każdym bądź razie nie jest to książka słaba językowo ale też nie jest to język zaawansowany.

Dzięki umiejętności kreacyjnej C.J. Tudor można poczuć na sobie niemalże każde wydarzenie. Ponieważ narracja jest skonstruowana tak, że wnikasz w dziejące się wydarzenia i nie możesz skończyć myśleć co jest dalej…


Książka Zniknięcie Annie Thorne autorstwa C.J. Tudor

zawiera różne postacie, zarówno główni bohaterowie jaki drugoplanowi są ładnie wykreowani. O dialogach można odgadnąć kto się w nich wypowiada. Bohaterzy różnią się nie tylko używanym słownictwem ale również sposobem postępowania. Dzięki temu dają się wciągnąć do świata małego miasteczka. Miasteczko to ma swoje problemy, ma swoje dobre i słabe strony. Mieszkańcy czują się z jednymi, jak i drugimi dobrze, nie chcą jątrzyć dawnych spraw. Jednak Joe Throne powraca, ponieważ sam w sobie też skrywa kilka tajemnic, które można odkryć czytając ten kryminał.

Pewne sceny wskazują, że ta książka jest raczej dla osób o mocnych nerwach. Fragmenty, naprawdę nikłe ale występują, mogą wskazywać na wątki z pogranicza horroru. Dlatego zanim sięgniesz po książkę pomyśl o sobie. Przez to też zalecałabym czytać osobom powyżej 18 roku życia, aby niczym nie zakłócać spokojnego dorastania. Być może aby się nie inspirować albo przestraszyć. Z drugiej strony książka czytana z kimś kompetentnym mogłaby zapobiec wielu tego typu wydarzeniom.

Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Qualitative Inquiry", "Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

Zobacz również: