27 lipca 2015

Predyspozycje - jak się rozwijać ? Elżbieta Rogalska





Człowiek jako istota społeczna, żyjąca w danej kulturze, mająca określone wzory do naśladowania i odpowiednie role do spełnienia, musi być do tego odpowiednio przygotowana. Przygotowanie to zazwyczaj opiera się na wychowaniu. Wychowanie zdobywa przez edukację w instytucjach publicznych do tego przeznaczonych, tj. przedszkolach, punktach wychowania przedszkolnego, szkołach, domach kultury, muzeach, filharmonii, kinie. Zdobywa je również przez doświadczenie w życiu codziennym: na stadionie, w domu, na podwórku, w tramwaju, w autobusie, w szpitalu, w przychodni, w sklepie, na ulicy, na pasach, na rowerze, na motorze, w aucie, przed komputerem, przed telewizorem itd. Człowiek jako istota myśląca, zdobywa doświadczenie, umiejętności, predyspozycje, wiedze, samokształcenie, samoświadomość, świadomość etc. Wszędzie gdzie jest i wszędzie, gdzie coś robi. Od myślenia nie da się uciec. Człowiek zdobywa predyspozycje, wykształcenie, uczy się manier i odpowiedniego zachowania. W świecie współczesnym dominują kompetencje twarde, jednak bez kompetencji miękkich, nie miałyby one sensu. Homo ludens, homo faber, homo laborans, ale zawsze homo sapiens.

Człowiek w miarę upływu lat kształtuje swoją osobowość, ma swoje marzenia, do których realizacji dąży. Rodzice jako główna władza nad młodym człowiekiem, mogą go ukierunkować, pokazując różne drogi życia, drogi wyboru. Rodzice są również świadomi tego, że ich dziecko jest autonomiczną jednostką, która decyduje za siebie, ponosząc konsekwencje własnych wyborów. Niektórzy są świadomi, że wybory jakie dokonuje dziecko to jego największe, najtrwalsze doświadczenie jakie może zdobyć w życiu, na drodze dorastania i stawania się osobą dorosłą. Jeśli mają tą świadomość to zazwyczaj usuwają się na bok, tak by nie przeszkadzać, a równocześnie wspierać.

Człowiek mających mądrych rodziców wzrasta, doskonali swoje umiejętności, zdobywa wykształcenie i doświadczenie. Dokonuje samokształcenia, samoświadomości, dąży do harmonii i wewnętrznej spójności. Jednak żeby móc w pełni wykorzystać własny potencjał potrzebuje odpowiedniego środowiska. Nakładu zaangażowania ze strony rodziców i poświęceń z ich strony. Do takich wyrzeczeń rodzice muszą się przyzwyczaić np. oddania synowi pokoju, oddania córce książek, sprzedaży instrumentu własnego by kupić córce wymarzony instrument, ciszę zamiast słuchania radia, zakupu odpowiednich urządzeń komputer, keyboard, sztaluga etc. Czy wyjazdy na przesłuchania, konkursy. Człowiekowi potrzebne jest również, a może przede wszystkim wsparcie, które mówi kocham cię, chce żebyś spełnił swoje marzenia, zdobył cel swojego życia. Dlatego robię wszystko żeby ci to umożliwić.  

Wyobraź sobie sytuacje: Rodzice Michała nakazali mu żeby się uczył, bo nie dostanie kieszonkowych, jeśli nie przyniesie średniej minimum 4,5. Michał więc zmuszony zaczął czytać podręczniki. Rodzice w tym czasie słuchali radia na cały regulator. Domyślasz się jaki był rezultat nauki Michała?

Jeżeli chcemy żeby dziecko/ czy jakakolwiek inna osoba rozwinęła swoje predyspozycje, trzeba sprawić żeby środowisko go otaczające, było ku temu przyjazne.  Stworzenie tego środowiska nie jest takie proste: to nie tylko cisza, ale również: nawodnienie organizmu, dotlenienie organizmu, wygoda siedzenia, porządek, im mniejsza dawka dystraktorów uwagi (rzeczy rozpraszających) tym lepiej, temperatura, zapach, dostęp do ilości materiałów, środków dydaktycznych, pomocy, odpowiedniej ilości niezapisanych kartek, potrzebnych książek, internetu, czasopism, gazet, magazynów, zabawek, urządzeń, kabli, narzędzi etc. W zależności czym się człowiek interesuje, czego potrzebuje w ramach tych zainteresowań.

Staraj się stworzyć odpowiednie warunki, a nie będziesz musiał wymagać, bo nauka będzie się odbywać samoczynnie. Daj dziecku zabawkę nie pokazuj jak się nią bawić, jak połączyć elementy – a jakimś cudem dziecko w końcu samo dojdzie do tego jak zabawka działa – stwórz sytuacje doświadczenia.



autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.




26 lipca 2015

Nadawanie etykiet i ocenianie Elżbieta Rogalska


Ostatnio na blogu poświęciłam więcej miejsca poezji. Dziś przejdziemy do pedagogiczno-psychologicznego rozważania z pomocą cytatów. Zajrzyj na chwilę do swojego wnętrza i wypisz na kartce, lub w notatniku, wszystkie określenia jakimi inni Cię określają, jak inni Cię nazywają i jak sam siebie nazywasz. Wypisane przez Ciebie rzeczowniki, przymiotniki, to etykiety – które ograniczają Cię w ramach przypisanych do nich znaczeń. 


"Klasyfikowanie i osądzanie ludzi sprzyja przemocy."

Cytat pochodzi z, czytanej przeze mnie rok temu, książki M. Rosenberga pt. Porozumienie bez przemocy.

Kiedy kogoś widzisz to machinalnie oceniasz: fryzurę, ubranie, rysy twarzy, głos, gesty. Siłą rzeczy targają tobą emocje nabudowane na, wtłoczonych przez mass media, stereotypach. Kiedy to robisz nieświadomie wysyłasz niewerbalne komunikaty osobie, którą właśnie analizujesz.
Osoba podświadomie czuje, że zaskarbiła sobie Twoją przychylność, bądź wrogość.

Przykładowo niech to będzie mężczyzna 30 letni, ubrany w jasnobłękitny garnitur z jasno różową koszulą, włosy ma kręcone opadające na szyję, nie ma zarostu, ma wydepilowane brwi. Nadajesz mu etykietki – nawet nieświadomie – kiedy podchodzi do Ciebie, żeby porozmawiać, odnosisz się do niego w określony sposób, traktujesz go z góry jako geja, albo odnosisz się grzecznie z nadzieją na rekomendacje, traktując go jako biznesmena. On to podświadomie czuje, wie, że albo na coś liczysz, albo chcesz żeby już sobie poszedł.  


Ocenianie i ograniczanie w ramach etykietek sprawia, że ograniczasz swoje kontakty, stwarzasz sobie wrogów, niepotrzebne nadzieje.
Jest to oczywiście tylko mój punkt widzenia, podparty rozumowaniem Rosenberga.


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

8 lipca 2015

SHUS - Wykład: "Egzystencjalny wymiar miłości" - prof. dr hab. Barbara Kromolicka - Dziekan WHUS @Elżbieta Rogalska



W ramach Szczecińskiego Humanistycznego Uniwersytetu Seniora Dziekan Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego
prof. dr hab. Barbara Kromolicka opowiedziała o Egzystencjalnym wymiarze miłości - przepiękny wykład, bez prezentacji, ale z głęboką refleksją. Sposób w jaki profesor wygłasza referat powoduje, że prezentacja owa jest zbędna, bo słucha się z zapartym tchem. Warto poczekać do końca, bo pytania seniorów są trafne, a odpowiedzi trafiają w samo sedno współczesnych problemów.




Profesor Barbara Kromolicka zacznie od miłości jako fundamentalnej charakterystyce rodzaju ludzkiego , oraz od ciekawego cytatu Janusza Gajdy z encyklopedii pedagogicznej XXI wieku (red. Tadeusza Pilcha) Miłość to wszechogarniające uczucie, silna emocja i jednocześnie postawa wobec życia, która określa wzajemne relacje między ludzkie, stosunek człowieka do świata, nadaje barw ludzkiej egzystencji, determinuje los poszczególnych osób i łączy się ściśle z sensem życia. - te pełne pozytywnego ładunku emocjonalnego słowa wypowie Dziekan WHUS. Więcej informacji w wyżej zamieszczonym filmie. 

Miłość to nie tylko motylki w brzuchu – jak zauważa profesor –
miłość to głębsze uczucie, cierpliwość, wyrozumiałość, nadzieja, pokora-refleksja. Współcześnie miłość prezentowana przez kulturę masową, raczej nie zachęca ku zgłębieniu swojej duchowości, zajrzenia do głębi swojego wnętrza.
 



autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

26 czerwca 2015

Kiedy nie ma cienia, czyli rozmazanie zaprzeczenia Elżbieta Rogalska

Kiedy nie można dłużej zaprzeczać oczywistości, występuje uczucie gniewu, wściekłości, zazdrości i rozżalenia. 

Elizabeth Kubler - Ross - Rozmowy o śmierci i umieraniu s. 66.


Ludzie cierpiący na nieuleczalne choroby, przechodzą kilka etapów nowej roli - roli umierającego. Wówczas targają nimi różne uczucia, zależne od etapu rozwoju świadomości nadchodzącego końca. Powyższe zdanie mówi o etapie gniewu i buntu, kiedy to umierający wyraża swoją niezgodę na zakończenie życia, gniewa się zarówno na siebie, na otoczenie, rodzinę, pomoc medyczną, ukochane wnuki, ukochane dzieci, ale też na Boga czy los - w zależności od wyznania. Wścieka się nawet o źle ułożoną poduszkę, o odwiedziny zbyt częste albo zbyt nikłe. Zazdrości pozostałym ludziom, że żyją, są zdrowi i będą żyć jeszcze długo. Jest rozżalony, że traci siły, że potrzebuje coraz więcej pomocy ze strony innych ludzi, których wcześniej nie potrzebował, którzy są dla niego dobrzy (w jego ujęciu być może zbyt dobrzy) i denerwują go. Umierający staje się opryskliwy, może nawet zarozumiały i arogancki. Jest to objaw lęku, który go ogarnia.


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

22 czerwca 2015

Motywacja - Wysoko ustawiaj poprzeczkę doskonałości Elżbieta Rogalska


Marzenie zaczyna się od nauczyciela, który w ciebie wierzy, który cię ciągnie, popycha i prowadzi na kolejny poziom, czasem szturchając ostro zakończonym patykiem, któremu na imię prawda.

Alan Loy McGinnis Sztuka motywacji.


Ustalanie celów, do których osiągnięcia jest droga wymagająca adekwatnego do możliwości wysiłku – sprzyja podnoszeniu poprzeczki coraz wyżej, by stać się coraz bardziej doskonałym. Cele te powinny być krótkoterminowe tak by co jakiś czas osiągać sukces. Nic tak nie motywuje jak zrealizowanie zamierzonego celu. Według McGinnisa doskonałość wiąże się również z przestrzeganiem panujących norm i zasad panujących w danej firmie. Dla mnie, z uwagi na chęć bycia nauczycielem, doskonałość jest związana z trzymaniem się zasad ale własnych, swoich marzeń, celów, zamierzeń, z uwzględnieniem dobra innych ludzi, które nie może się obejść bez rygorystycznego egzekwowania poszanowania własnych wartości i praw. Czasami potrzeba nam kogoś kto motywuje nie tylko pozytywnym wzmocnieniem ale też negatywnym, pomiędzy nimi potrzebny jest balans (przeciwwaga).


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

15 czerwca 2015

List oczyszczający - zadbaj o swoje myśli Elżbieta Rogalska





Psychologia oferuje nam wiele rozwiązań w celu oczyszczenia siebie ze zbyt dużej ilości emocji. Znam jedną z tych metod i uważam, że jest jedną z lepszych. Polega ona na pisaniu listu do osób, których emocje te dotyczą, siebie, rodziny, przyjaciół, wrogów, nauczycieli, wykładowców, sąsiadów, ludzi na ulicy, ludzi w autobusie – kogokolwiek do kogo te emocje kierujesz. Wypisujesz na kartce zdarzenie, emocje, wulgaryzmy etc. Jest warunek zawsze pod koniec piszesz, że kochasz tego kogoś i wybaczasz mu, bo wierzysz, że wasze relacje ulegną zmianie na lepsze.  Następnie list taki spalamy lub spłukujemy w toalecie. Jednak spalenie takiego listu jest korzystniejsze, wiadomo ogień niszczy materię, a więc i przelane na papier negatywne emocje, powodując, że czujesz się lżejszy. Natomiast woda nie zmaże pisanych słów, może za parę lat, dlatego psycholodzy zalecają ogień. Listy te pisze się aż do skutku, czyli – nie myślenia już o sytuacji, osobie etc. Psychologia mówi również o tym, że taki nadmiar negatywnych emocji powoduje choroby, zaczynając od przeziębienia, bólu danej kończyny, na nadciśnieniu, a dalej raku, kończąc. 


autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.