Książka 13 powodów Jay Ashera Elżbieta Rogalska 2020
Najpierw obejrzałam 2 sezony serialu zrobionego na podstawie książki. Muszę przyznać, że serial trochę przekłamuje wydarzenia z książki, różni się różnymi szczegółami. Drugi sezon to już całkowicie nowa historia, której nie znajdziemy na łamach powieści. Czy to dobrze, czy to źle? Trudno powiedzieć, podobno to dobrze jeśli książki kończą się tak, że powodują niedosyt. Myślę, że to dobra historia na czasy XXI wieku. Chociaż narracja ta nie ukazuje jeszcze tego zadomowienia się młodzieży w technologii. Może to książka bardziej przełomu XX i XXI wieku. Pierwsze wydanie miało miejsce w 2009 roku, więc już parę lat XXI wieku. Ja czytałam wydanie z roku 2017.
Czytając
książkę 13 powodów Jay Ashera
miałam przed oczami bohaterów serialu. A muszę przyznać, że Claya zagrał naprawdę dobry młody aktor – Dylan Minnette. Główna bohaterka też została nieźle zagrana ale podczas czytania potrafiłam wyobrazić sobie kogoś innego. Mimo, że historia mnie naprawdę wciągnęła, to uważam, że źle się stało, że najpierw obejrzałam serial, ponieważ czytanie nie przyniosło mi już takiej dawki emocji jak ekranizacja. Myślę, że to dlatego, że mózg mój znał już całą fabułę, zwrócił więc uwagę tylko na różnice między serialem a książką.
Nie zmienia to faktu, że książka 13 powodów Jay Ashera to bez wątpienia bestseller pod względem tematycznym oraz narracyjnym. Nie wnikam w tej powieści jaki był jej język. Chodziło w niej bardziej o przekaz, chociaż język nie był literacko-mocny, to jednak idealnie dostosowany do wieku bohaterów.
Książka 13 powodów Jay Ashera
zaczyna się od Claya, który dostaje taśmy magnetofonowe w dobie cyfryzacji, gdzie magnetowidy już dawno odeszły do lamusa. Chłopiec od razu włącza taśmy, gdy tylko znajduje odtwarzacz. Ten się psuje a on idzie poszukiwać nowego sprzętu u znajomego. Następuje lawina zwierzeń Hannah Baker, która popełniła samobójstwo. Za ten czyn oskarża 13 osób. W swoich przemowach stara się ukazać jak jedno zdarzenie powoduje lawinę kolejnych, jak kula śniegowa, która zbiera coraz więcej płatków śniegu i urasta to olbrzymich rozmiarów. W pewnym momencie Hannah nie udźwignęła tej kuli. Prawdę mówiąc ze wszystkich powodów dwa czy trzy są rzeczywiście mocno wpływające na psychikę młodej dziewczyny – tak patrząc całościowo, nie tej bohaterki, bo na nią najwidoczniej miały wpływ wszystkie 13.
Książka 13 powodów Jay Ashera jest dobrym wprowadzeniem do rozmowy na temat śmierci. Nie wolno poruszać tematu samobójstw na łamach całej klasy lecz pojedynczo w zaciszu gabinetu pedagogicznego lub psychologicznego ale na temat innych aspektów śmierci można śmiało rozmawiać w grupie. Ten aspekt tanatopedagogiczny jest niezwykle ważny w całej powieści, która ładnie ukazuje brak zaufania do psychologa/pedagoga szkolnego. Rzeczywiście ukazuje również brak wystarczających kompetencji. Właściwie to podstawowej kompetencji jaką jest kierowanie się Dobrem Dziecka. Niby tak nie wiele a jednak. Rozumiem, że dzieci trzeba wprowadzać w świat dorosłych, ale moim zdaniem liceum to jeszcze nie jest dobry moment na odpuszczenie sobie odpowiedzialności za zmagania ze śmiercią młodej osoby, szczególnie gdy przychodzi ona po pomoc i nie trzeba się niczego domyślać. Wprowadzanie w świat odpowiedzialności za siebie i innych powinno następować stopniowo, zaczynając od obowiązku bycia na zajęciach lub jego niebycia na nich z dokładnym określeniem, że to sprawa sumienia tej konkretnej osoby co zrobi, czy będzie chodzić czy nie. Prawdę mówiąc moje doświadczenie pokazuje, że człowiek i tak szybciej się i więcej nauczy w domu sam, niż na lekcjach, no chyba, że ma naprawdę szczęście i całą kadra w szkole jest dobrze przygotowana do zawodu nauczyciela. Powinien być to standard ale niestety jest to wyjątek.
Trzeba pamiętać, że żaden z nas nie siedzi w niczyjej głowie i trudno powiedzieć jak odbierze to co się powie. Warto zwracać uwagę żeby przekaz był jasny, np. bardzo Cię lubię ale może pobiegałabyś ze mną dla zdrowia i lepszej sylwetki – zamiast ale masz duży tyłek. Myślę, że wiecie o co mi chodzi. Każdy samobójca próbuje obarczyć winą kogoś innego, jednak to on jest tym kim wybiera między życiem a śmiercią. Można jedynie próbować pomóc aby ten ktoś tego nie zrobił. Owszem są w tym serialu i w tej książce 13 powodów osoby, które rzeczywiście mogły dodać cegiełkę do muru pt. samobójstwo, jednak nie każdy z trzynastu moim zdaniem obarczył bohaterkę kaset magnetofonowych skazą nie do zniesienia. Prawdę mówiąc patrząc na polskie realia w szkołach, duża część z 13 powodów, jest codziennością polskiego ucznia. Na szczęście nie popełniają masowo samobójstw. Może Polacy są mocniejsi psychicznie, choć nie można powiedzieć, że takie sytuacje nie zdarzają się w Polsce, bo się zdarzają. Myślę, że jak przeczytacie tą książkę, ponieważ serial trochę zniekształca jej treść, to zrozumiecie o co mi chodzi, że z 13 powodów właściwie tylko kilka naprawdę jest winnych.
Zobacz również:
Elżbieta Rogalska Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu
Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej.
Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017,
Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2020. Autorka Publikacji
naukowych (w "Qualitative Inquiry",
"Kultura-Społeczeństwo-Edukacja", "Pedagogika Szkoły
Wyższej", "Nauczyciel i Szkoła","Kognitywistyka i Media w Edukacji"),
literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji
popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny
Kulmowej, Janusza Korczaka, Edukacji Artystycznej, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel
Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych, autoetnografii oraz
problematyki wyższej edukacji. https://orcid.org/0000-0001-7529-315X


