20 czerwca 2016

Jak powstaje artykuł Elżbieta Rogalska


Wiele osób zastanawia się jak to jest, że dziennikarze, blogerzy, naukowcy – piszą artykuły. Postanowiłam przybliżyć tą procedurę. Najpierw trzeba zapoznać się z literaturą na dany temat: w tym przypadku jest to filozofia i Michel Foucault. Następnie sporządza się notatki z tejże literatury. 

Końcowy etap to analiza twierdzeń, dodanie przykładu – najlepiej praktycznego, odnoszącego się do rzeczywistości, a jeszcze lepiej aktualnych wydarzeń. Kolejny etap to korekta, w której upiększa się słowa, ucina zbyt długie zdania, poprawia literówki, wstawia przecinki… Tak powstaje zalążek artykułu. Następne etapy to przejście przez wstępną analizę redakcji, później dogłębną analizę recenzentów (co najmniej dwóch), ewentualne poprawki, których chcą recenzenci i redaktorzy, aż w końcu przy odrobinie szczęścia artykuł zostaje przyjęty do danego numeru, danego czasopisma. Należy dodać, że każde czasopismo odsyła decyzje o publikacji w wyznaczonym na stronie terminie, bywa, że niektóre teksty czekają w redakcji latami… Jest to problem szczególnie dla naukowców, którzy po kilku latach niekoniecznie zgadzają się ze swoimi poprzednimi tekstami, bądź dziedzina poszła do przodu i tekst zawiera po prostu niezaktualizowane informacje. Dlatego wbrew pozorom praca intelektualna nie należy do tych najprzyjemniejszych, bez problemowych, bez wysiłkowych – wręcz przeciwnie, autorzy wylewają sporo potu zanim uda im się opublikować tekst, za który dodatkowo nie zawsze otrzymują wynagrodzenie. 
 
 
autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

17 czerwca 2016

26/52BookChallange: Podróż pociągiem ze wspomnieniami czyli A. Stasiuk i Fado Elżbieta Rogalska


           
Wczorajszej nocy, kilka minut po dwunastej, zakończyłam coś co odwlekałam przez 8 lat. Moje palce dotykały strona za stroną, aż w końcu dotarły do końcowej. Oczy śledziły wers za wersem, literka po literce aż natrafiły na kropkę bez wielkiej litery po za nią. Tak skończyłam czytać „Fado” Andrzeja Stasiuka.
            Pierwsze co przykuwa uwagę czytelnika to okładka, na której mroczne cienie pochłaniają wiatraki, jezdnię, pagórki i harty. Przywodzą na myśl thriller, w dobrym wydaniu. Jednak książka Stasiuka to zbiór esejów dotyczących  spraw Europy, po której autor podąża. Słownictwo wyszukane, możemy znaleźć kilka znakomitych zwrotów do cytowania. Autor tworzy krajobrazy, które w mgnieniu oka ulatują. Czytelnik może odczuć coś w rodzaju podróży pociągiem, gdzie oczy przesuwają się za widzianą przestrzenią, która równie szybko niknie. Podróż ta to wspomnienia autora, który w pewnym momencie mówi, że lubi leżeć na kanapie i wspominać podróże.
            Jeśli lubisz podróże, a historia Europy jest ci znana, lub chciałbyś ją odkryć – książka jak najbardziej przypadnie do gustu. Dla tych paru zdań cudownych do cytowania polecam praktycznie każdemu, zwłaszcza, że nie jest ilościowo duża: 173 stron podróży pociągiem ze wspomnieniami – to chyba znowu nie tak dużo by poczuć się zmęczonym, zwłaszcza w podróży z tak wybitnym autorem.

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.