10 stycznia 2019

Codziennie Wartość Wpis 2 Poszerzanie Świata Elżbieta Rogalska

Codziennie Wartość Wpis 2 Poszerzanie Świata


Pewnie wiesz, że czasami brakuje słów na opisanie tego co chciałoby się wyrazić. Takie uczucie towarzyszy człowiekowi od wieków. Jest wyrazem granic jakie narzuca światu język. Wówczas ma poczucie, że chciałby poszerzyć swój świat. A samo zobaczenie czegoś bez możliwości podzielenia się tym, bywa dla człowieka frustrujące, choć z całą pewnością cieszy.

Wówczas warto sobie zadać trud. Bo za jakiś czas będziesz mógł opisać to co zobaczyłeś, sięgnij po słownik, wyszukaj w google odpowiednie frazy, pomyśl i dokonaj refleksji, co chcesz przekazać o tym co widziałeś.

Inspiracją do tego wpisu blogowego był Ludwik Wittgenstein, który stwierdził, że język wyznacza granice świata danego człowieka. To jakim posługujemy się językiem wyznacza nasz świat.

Zatem poszerz świat dzięki możliwości poszerzania języka i ciesz się wrażeniami wraz z drugim człowiekiem.

Elżbieta Rogalska
Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

9 stycznia 2019

Codziennie Wartość Wpis 1 Wrażenie rozbicia Elżbieta Rogalska

Codziennie Wartość Wpis 1 Wrażenie rozbicia


Dzisiaj zaczynamy cykl powiązany z cyklem DDA Kocham siebie ale nie wszystkie wpisy będą go dotyczyły. Mianowicie cykl Codziennie Wartość, będzie polegał na tym, że będę codziennie dodawać wpis, który moim subiektywnym zdaniem może przynieść coś dobrego dla drugiego człowieka. Zaczynamy od dzisiaj 09 stycznia 2019 roku.

Bywają w życiu człowieka chwile, w których ogarnia go pewien chaos. Wówczas człowiek ma wrażenie, że jest rozbity. Siedzi, płacze ale tak naprawdę traci poczucie znaczenia życia. Jest to zagubienie sensu życia. W głowie powstaje wielość znaczeń, które nie potrafią ułożyć się w pewien konkretny kształt.

Warto wówczas zadać sobie trud zaufania drodze, którą się idzie. Bo przecież za rok o tej samej porze, w tym samym dniu będzie lepiej niż jest teraz, tu obecnie, w tej chwili.

Inspiracja to oczywiście Barbara Skarga, która stwierdziła, że chwila rozbija wielość znaczeń i tworzy chaos.

Zatem chaos można pokonać zaufaniem, że za rok w tym dniu będzie lepiej.

Elżbieta Rogalska
Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Członek Pracowni Badań nad Twórczością Joanny Kulmowej. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017, Stypendium dla najlepszych doktorantów w latach 2018-2019. Autorka Publikacji naukowych (w "Kognitywistyka i Media w Edukacji"), literackich (w "Nestor") oraz ponad 76 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, „Tanatopedagogiki", Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.

3 grudnia 2018

Singiel Ani Deko pt. "Stały ląd" głos i edukacja Elżbieta Rogalska

Singiel Ani Deko pt. "Stały ląd" głos i edukacja



Ania Deko wydała swój singiel pt. "Stały ląd". Pomimo słów krytyki, że jakoby wokalistka była nieugruntowana na poziomie tożsamości, to widać wyraźnie wybraną przez Anię Deko drogę muzyczną, która najwyraźniej najbardziej jej odpowiada, czyli Pop. Moim zdaniem równie dobrze sprawdziłaby się w rocku ale popowo też uwielbiam. Jak nie uwielbiać tak cudownej barwy? Nie wspominając już nawet o skali głosu.



Za każdym razem kiedy słucham piosenki Ani Deko nachodzą mnie różnorodne myśli, pobudzana jest moja wyobraźnia i kreatywność.

Ania Deko ma nie tylko piękna barwę

ale również bardzo dobrze trzyma głos w przeponie, nic jej nie ucieka, głos brzmi przez dużą ilość sekund, bez ponownego wdechu, bez urywania nagle w trakcie niedokończonej melodii. Ania Deko potrafi ukończyć każdą nutę, każdą melodię, trafiając w każdą nutkę swoją skalą głosu. 

Ponadto jest to piosenka edukacyjna. Odkryłam w niej wiele możliwości do opracowywania na zajęciach ze studentami. Koniec końców każda piosenka to jakiegoś rodzaju wiersz.

Polecam!

Elżbieta Rogalska

Absolwentka pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego. Rektorskie stypendium Uniwersytetu Szczecińskiego uzyskała w latach 2015-2017. Autorka Publikacji naukowych (w „Kognitywistyka i Media w Edukacji”), literackich (w „Nestor”) oraz ponad 70 publikacji popularno-naukowych. Zainteresowania badawcze oscylują wokół pedagogii Joanny Kulmowej, Janusza Korczaka, “Tanatopedagogiki”, Józefa Tischnera, Michel Foucaulta, Jana Pawła II, badań biograficznych oraz problematyki wyższej edukacji.




29 grudnia 2017

John Tolkien i święta



John Tolkien i święta


Cały czas mam w myślach „Barwy świata baśni” Urszuli Chęcińskiej, szczególnie zaś jej rozmowę z Bohdanem Butenko i jego rysunki… Pewnie to wynik tego, że sama trochę rysuję, a moja rodzina jest artystyczna. Dla mnie obcowanie ze sztuką jest tym co każde dziecko powinno zaznać w dzieciństwie.
Dlatego wpis o Johnie R. R. Tolkienie nie powinien nikogo dziwić. Wszyscy pamiętamy ekranizację jego dzieła „Władca pierścieni” w trzech tomach. Ja wszystkie trzy przeczytałam i pewnie jeszcze nie raz przeczytam.
Tym razem J. R. R. Tolkien zabierze nas do świata świąt… Wyobraźcie sobie, że pisarz pisał listy świętego Mikołaja dla swoich dzieci, które można przeczytać w zbiorze o tym samym tytule:



Artysta zawsze znajdzie sposób na wyrażenie własnej duszy. Mam zamiar przeczytać, ciekawi mnie co mógł święty Mikołaj pisać do dzieci…

Elżbieta Rogalska

Zainteresuje Cię również:

1 października 2017

Notka dla studentów którzy narzekają na promotora Elżbieta Rogalska 2017


Notka dla studentów którzy narzekają na promotora

                 
Twój promotor nie sprawdza na bieżąco to co napisałeś? Wysłałeś pierwszy rozdział a on milczy?  Jesteś sfrustrowany brakiem pomocy ze strony promotora? Jest to notka właśnie dla Ciebie!

                Każde seminarium składa się z jednego człowieka, który jest promotorem i co najmniej kilkoma do kilkunastu seminarzystów – studentów. Każdy promotor ma na stronie instytutu tematykę, jaką proponuje swoim seminarzystom. Niekiedy promotor jest tak kochany, że wychodzi poza swoje zainteresowania ku zainteresowaniom studenta (zwłaszcza jeśli w tym samym instytucie jest osoba, która zajmuje się tym tematem i jest skłonna udzielić konsultacji, a przy okazji sprawdzić poziom pracy).
                Seminaria dzielą się na trzy poziomy: licencjacki, magisterski oraz doktorancki. Na pierwszym poziomie licencjackim student ma prawo oczekiwać pomocy, wyjaśnień, niekiedy nawet zbierania wspólnie literatury – czyli podpowiedzi co jeszcze możesz przeczytać. Wyjaśniania metodologii badań, chociaż teoretycznie powinien być już po ćwiczeniach  i wykładach z tego zakresu. Jednak nie każdy wykładowca skupia się na zmiennych, wskaźnikach itd. Czasami książki nie do końca skutecznie wyjaśniają terminologię i to o co w niej chodzi. Dlatego przydatny jest praktyk w tym zakresie – Twój promotor. Drugi poziom magisterski to już trochę inna bajka. Promotor oczekuje od Ciebie, że nawet o północy będziesz wiedział co to jest zmienna i wskaźnik, potrafił wymienić metody badawcze itp. Skoro zgłaszasz się do niego na seminarium i proponujesz temat, to oczekuje również, że wiesz mniej więcej jaką literaturę użyć aby napisać chociaż parę stron. To czego możesz oczekiwać od swojego promotora na poziomie magisterskim to ewentualnych poprawek, podpowiedzi jaką jeszcze literaturę możesz dodać. Generalnie na tym poziomie wyłania się osoby do studiów doktoranckich – dlatego warto się starać, aby nie pytać, a bardziej pokazywać, że się wie, ma się pomysły i umie się je w miarę dobrze realizować. Trzeci poziom, czyli seminarium doktoranckie to zupełnie inna bajka. Tutaj zazwyczaj Twoim opiekunem naukowym jest doktor habilitowany albo profesor, który wie wszystko na temat o którym piszesz. Musisz wykazać, że wiesz przynajmniej połowę tego co on. Jedyne co Twój opiekun ma robić to sprawdzać prace nie wymagającą poprawy, jeżeli jest pasjonatem na pewno będzie wymagał więcej literatury, nawet jeśli Twoja praca jest na naprawdę wysokim poziomie. Warto się starać być najlepszym.


Wskazówki co robić kiedy promotor nie sprawdza Twojej pracy?

- nie czekaj, pisz dalej!
- daj trochę czasu swojemu promotorowi.
- przypominaj mu co miesiąc, w subtelny sposób – wysyłając kolejne rozdziały do sprawdzenia. Zdarza się, że promotor woli wersje papierowe – więc na każde seminarium przynoś kolejne wydrukowane postępy w swojej pracy.
- na seminariach opowiadaj o postępach w swojej pracy.
- najlepiej zaskocz swojego promotora jakąś mało znaną nowinką w Twoim temacie pracy i powiedz to mu na seminarium albo wyślij emailem. Wówczas się zaciekawi.

! Pamiętaj, że narzekaniem na promotora nie sprawisz, że on zacznie czytać to co piszesz.

Historyjka podczas jej czytania wczuj się w rolę promotora:

Przychodzi 10 osób na seminarium. Każda ma już pierwszy rozdział swojej pracy. Ty jako promotor musisz je wszystkie sprawdzić i robisz to. Dobrze po tygodniu wszystkie sprawdzone. Oddajesz je na następnym seminarium. Mija rok, Twój promotor sprawdził Ci połowę pracy, a Ty mówisz mu, że nie zdążysz do końca czerwca następnego roku (czasami mówią studenci to jeszcze później, np. dwa miesiące przed egzaminem) napisać całości. Przychodzą również Twoi koledzy i koleżanki, mówią mu to samo. Promotor zostaje z niczym. Poświęcił dużo czasu na przeczytanie i poprawienie waszych prac, tymczasem nie wypromuje żadnego seminarzysty, ponieważ nie chcecie dokończyć pracy.

Z doświadczenia bycia seminarzystą wiem, że to bardzo częsty przypadek. Byłam na seminarium, gdzie na 13 osób, tylko 4 się obroniły i w ogóle napisały całość pracy. Dlatego trochę wyrozumiałości dla promotora, który na przykład w rok nie sprawdza Twojej pracy. Być może jest to odsiew części seminarzystów, którzy nie „zdążą”. Jestem pewna, że jeśli będziesz systematycznie pisać, to na pół roku, może na 2 miesiące przed, Twój promotor sprawdzi całość i poprawi ewentualne błędy, poprosi Cię o dodanie jakiejś literatury. Wszystko to zdążysz zrobić dosłownie w góra 3 wieczory.

Aha jeszcze jedno. Promotor to też człowiek, który ma swoją rodzinę, problemy, a nawet złe dni.

Elżbieta Rogalska