8 października 2016

Człowiek i sygnały niewerbalne od tożsamości po kłamstwo Elżbieta Rogalska




Człowiek i sygnały niewerbalne od tożsamości po kłamstwo

Opis artykułu: Artykuł przedstawia dotąd nie poruszane kwestie sygnałów niewerbalnych. Dzieli sygnały niewerbalne na: mimikę twarzy i gesty, komunikację niewerbalną w postaci mowy ciała, sygnały niewerbalne płynące z wizerunku, sygnały niewerbalne prezentowane przez tożsamość i świadomość „ja” oraz kłamstwo jako nośnik niewerbalnych sygnałów.

            Sygnały niewerbalne są kojarzone przede wszystkim z mimiką twarzy i gestami. Często wspomina się aby nauczyciel podczas komunikacji z uczniem zachowywał postawę ciała, zgodną z przekazem słownym[1]. Budowanie autentycznej wypowiedzi i autentycznego wizerunku przez nauczyciela wymaga doskonalenia obu form porozumiewania się z uczniem. Jednak mowa ciała to nie zawsze mimika i gesty. Tożsamość jest integralna z budowaniem komunikacji czy mową ciała. Istnieje szereg analiz dotyczących mowy ciała w różnych kulturach. Współczesny sygnał niewerbalny ukazujący dzwoniący telefon poprzez ułożenie palca wskazującego przy ustach i kciuka przy buzi – mówi, odbierz albo rozmawiam przez telefon, dawniej nie było znane, a niektóre ludy tubylcze na ziemi nie mają pojęcia co oznacza. 

Tożsamość sygnałem niewerbalnym?

            Tożsamość człowieka jest nierozerwalnie związana z komunikatem jaki wysyła do innych ludzi. To kim jesteśmy, skąd pochodzimy, jaką mamy historię, jakie mamy doświadczenia, co robimy, czego chcemy – powoduje, że nawet nieświadomie, wysyłamy impuls mowy ciała, przekazujący określoną treść. Człowiek to istota społeczna ale również istota rozumna.  Rozum człowieka to umiejętność przewidywania, pamiętania, tworzenia, myślenia, interpretacji, refleksji. O tożsamości w odniesieniu do rozumu wypowiadał się John Locke, jak następuje:

            „świadomość swego »ja« zawsze towarzyszy myśleniu i skoro ona właśnie czyni każdego tym, co on nazywa sobą, przez co się odróżnia od wszystkich innych istot myślących, więc na tym jedynie polega tożsamość osoby, to znaczy: tożsamość istoty rozumnej. I jak daleko ta świadomość sięga wstecz do przeszłych działań lub myśli, tak daleko również rozciąga się tożsamość danej osoby; teraz jest ona tym samym »ja«, jakim była wówczas; »ja« zaś, które obecnie zwraca swą refleksję na działanie przeszłe, jest tym samym, które niegdyś je wykonało”[2]

John Locke nierozerwalnie wiąże tożsamość człowieka z umiejętnością używania rozumu, jako wyróżnika człowieka od pozostałych gatunków żyjących na ziemi. To właśnie dzięki rozumowi tożsamość człowieka jest związana ze świadomością swojego „ja”, samego siebie. Twierdzenie to podpowiada, że człowiek świadomie kształtuje swoją tożsamość, a wobec tego nie jest w stanie wykroczyć poza to czego doświadczył. Doświadczenie to nie jest związane tylko z praktyką i działaniem, z odbiorem sensorycznym, ale jest związane również z umiejętnością wydobywania z treści czytanej doświadczeń dla siebie, bez ponoszenia konsekwencji w świecie realnym. To umiejętność rozumnego przeniesienia tego co czyta do swojego życia, jako rzeczy, która wymaga naśladowania bądź odrzucenia. 

Wygląd ciała jako sygnał niewerbalny

            Człowiek i jego sygnały niewerbalne nie kończą się na mimice, gestach, komunikacji mowy ciała, czy tożsamości i świadomości „ja”, jest to również wygląd codzienny, wizerunek jaki na co dzień dostarcza światu. To szaty człowieka w postaci jego ciała. Aleksander Nalaskowski ujął problem w ten sposób: „W powszechnym odbiorze inteligentny, młody człowiek o bystrym wzroku i ukształtowanej właściwą mimiką twarzy wygrywa z osiłkiem ze wzrokiem tęskniącym za mózgiem.”[3] Autor dosadnie przedstawia fakt, że sygnały niewerbalne to również wygląd ciała. Chociaż czyta się w wiadomościach psychologów wnioski, że wygląd człowieka schludnego jest wyglądem osoby budzącej zaufanie, to istnieją pewne stereotypy, którymi ludzie kierują się w odbiorze drugiego człowieka. W ten sposób osoba nadmiernie umięśniona – na pewno nie czyta książek, a osoba w okularach – czyta książek mnóstwo i nie wie co to sport. Prawda leży gdzieś po środku, jednak znając stereotypy można łatwo wykreować odpowiedni do roli wizerunek. 

Kłamstwo jako sygnał niewerbalny

            Jak sprawa komunikacji niewerbalne objawia się u dzieci. Oczywiście z pominięciem mowy ciała, mimiki twarzy, gestów, świadomości „ja” – tożsamości, czy wizerunku ciała. Sygnały niewerbalne mogą objawić się podczas kłamstwa, jak pisze Halina Malewska i Heliodor Muszyński:

„jeżeli głównym pragnieniem dziecka jest uniknięcie czegoś przykrego, jeżeli boi się ono bicia, gniewu, krzyku, wymyślania, wstydu, pozbawiania podstawowych przyjemności itd., to może się ono zacząć posługiwać kłamstwem tym częściej i tym usilniej, im częściej i im silniejsze lęki występują w jego życiu.”[4]

Wspomniani autorzy odkrywają przed nauczycielem świat kłamstwa dzieci. Świadomość, że kłamstwo dziecka wynika z określonych przyczyn, którymi najczęściej jest lęk przed czymś, pozwala spojrzeć na kłamstwo z innej strony. Kłamstwo ma to do siebie, że zawsze jest przyczyną czegoś co nastąpiło,  nie dzieje się samorzutnie. Kłamstwo kształtuje osobowości, charakter i tożsamość dziecka.  Przyczyną kłamstwa dziecka może być wszystko, co powoduje u niego lęk przed czymś. Lęk przed nieprzewidywalnością, chaosem, przed kolejnym niechcianym aktem zła wobec dziecka. Jest to pozornie werbalne sformułowanie wyrażające nieprawdę. Natomiast, kłamstwo, niewerbalnie daje sygnał, że dziecko się czegoś obawia, trzeba więc dociec czego i próbować zminimalizować skutki, w postaci kłamania. Jest to sygnał niewerbalny w postaci postawy jaką dziecko sobą prezentuje. Przekazuje w ten sposób nie to, że kłamie i jest złe, ale to, że coś się złego dzieje w jego życiu, ma problem i nie potrafi sobie z nim poradzić.




Bibliografia:
Locke, J. Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego, tłum. B.J. Gawęcki, Warszawa 1955.
Malewska, E. , Muszyński, H.  Kłamstwo dzieci, Warszawa 1962.
Nalaskowski, A. Widnokręgi edukacji, Kraków 2002.
Pilarska, P. Ty mówisz, ja słucham, w: „Psychologia w szkole” 3/2012.


[1] P. Pilarska, Ty mówisz, ja słucham, w: „Psychologia w szkole” 3/2012, s. 10.
[2] J. Locke, Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego, tłum. B.J. Gawęcki, Warszawa 1955, s. 472.
[3] A. Nalaskowski, Widnokręgi edukacji, Kraków 2002, s. 79.
[4] H. E. Malewska, H. Muszyński, Kłamstwo dzieci, Warszawa 1962, s. 195.

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz