4 grudnia 2015

„(…) O typie biograficznym zboczeńca” – analiza artykułu A. Makowskiej Elżbieta Rogalska

Opis publikacji: Artykuł demonstruje badania doktor Anety Makowskiej z instytutu pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego na temat zachowania się osób niepełnosprawnych intelektualnie w stopniu lekkim, w jednej ze szkół specjalnych. Demonstracja obejmuje przedstawienie założeń artykułu doktor A. Makowskiej z pierwszego numeru czasopisma "Parezja", oraz dodanie własnych przemyśleń do podsumowania i określeniu przyczyn dla których doktor podjęła się tego tematu.


„(…) O typie biograficznym zboczeńca” – analiza artykułu A. Makowskiej[1]

            Aneta Makowska jest doktorem (2015r.)  w Instytucie Pedagogiki Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego. Naucza między innymi antropologicznych podstaw edukacji, który to przedmiot mieści się w ramach jej osobistych zainteresowań. Artykuł przykuł moją uwagę: „W poszukiwaniu potencjału zmiany szkoły. O typie biograficznym zboczeńca”. Postaram się wyartykułować założenia doktor A. Makowskiej.
Badania będą odnosić się do teorii poświęconych obcości, inności, normalności i braku normalności[2]. Przemysław Grzybowski pisał, że „Wyobrażenia o grupie własnej (Swoich), grupach Obcych i ich wzajemnych stosunkach oraz związane z tym poczucie swojskości i obcości, bliskości i dystansu, stanowią podstawowy element świadomości społecznej oraz jeden z najważniejszych aspektów życia zbiorowego w każdym społeczeństwie.”[3] Świadomość tego co bliskie własnej tożsamości i kulturze jest podstawą do tego, by móc określać to co inne i obce, nienaturalne i wybiegające od normy. Twierdzenie to jest dobrym początkiem dla określenia przyczyn wyboru przez doktor A. Makowską tematu o typach biograficznych zboczeńców, obranym za Florianem Znanieckim[4]. Przyczyną może być również antropologiczna teoria kultury, na której łamach Emil Durkheim postulował, że kultura może zmieniać człowieka[5].
            Badania przeprowadzone przez doktor opierają się o założenia kulturalizmu. Powoduje to sytuacje, w której wszelkie analizy badawcze są poddawane weryfikacji społecznych znaków umownych – w których badani prezentują zachowania mogące ich sytuować w danej koncepcji o wartościach. Wartości prezentowane przez badanych przyczyniają się do opisu tworzonego przez panią badacz. A. Makowska pisze „W koncepcji Znanieckiego, wartości to struktury znaczeń, które w zależności od siły ich powiązań, przesuwają się na continuum subiektywny-obiektywny, ale nigdy nie osiągają maksimum tych wartości . Znaniecki usuwa więc zasadę absolutnego dualizmu , świat wartości jest zrelatywizowany do czasu, przestrzeni i konstruujących znacze­nia.[6]” Oznacza to, że wszelkie doświadczenie badacza, który obcuje z wartościami, jest przysłonięte jego wizją/dziejącymi się zdarzeniami, które przeplatają się wzajemnie i wykluczają jednorodną wizję. Poprzez to widzenie badacz ogniskuje badania na czas, przestrzeń i oznaczające je znaczenia. Głównym wątkiem badań, zaczerpniętym z teorii Floriana Znanieckiego, jest podział typów biograficznych zboczeńca, które przedstawiają wizję socjologa następująco: jest to koncepcja mówiąca o buntujących się ludziach, którzy pragną zmienić wizję kultury; są uznawani za innych, obcych, wyróżniających się i dziwnych- co prowadzi do ich wykluczania[7].
            Doktor Aneta Makowska za metodę badań obrała etnografię. Etnografia jako metoda jakościowa jest związana z badaniami terenowymi. Badaczka wzbogaciła teorię pedagogiczną o nowe doświadczenia z zakresu antropologii edukacji i pedagogiki specjalnej (badania prowadzone były na terenie gimnazjum dla osób niepełnosprawnych, a więc w szkole specjalnej).  Doktor, z Uniwersytetu Szczecińskiego, zastosowała technikę obserwacji i wywiadu.
            Natomiast to co przykuło moją uwagę w prezentowanych przez doktor A. Makowską wynikach badań to przede wszystkim obustronne ujęcie problemu badawczego. Rozumiane jako dwie perspektywy: ucznia i uczącego – widziane oczami badacza. Podstawowe informacje wyłonione z wniosków to przede wszystkim ciągłość sposobu nauczania w szkołach specjalnych: dzień po dniu podobny schemat, władza nad uczniami – dyktowana ich mniejszymi zdolnościami intelektualnymi. Jak pisze autorka badań: „Istotnym narzędziem dyscyplinowania i wdrażania do systematyczności było ocenia­nie, które niejednokrotnie sakralizowane, stanowiło podstawowe narzędzie urabiania lub przybierało postać wartości ekonomicznej.[8]” Wychowanie w tego typu placówce publicznej to ujednolicone traktowanie podmiotu jako przedmiotu poddanego obróbce, który nie zawsze chce się obrabiać.
            Podsumowując sytuacja uczniów lekko upośledzonych umysłowo, których zachowanie badała doktor Aneta Makowska nie zmieniło się od czasów Marii Grzegorzewskiej. Profesor Grzegorzewska budując metodę nauczania: ośrodków zainteresowań – wyprzedziła czasy, a może ulokowała swoją wizję na kilka lat do przodu. Twierdzenie to odnoszę do sytuacji uczniów, nie mogących mieć własnego zdania, uczących się schematów postępowania, wyznaczanych przez dorosłych – mających władzę nad tym co powinni przyswoić i jak się zachować. Taka sytuacja ma miejsce w prezentowanych przez badaczkę wnioskach, wynikach, konkluzjach – badaniach. Wnioski, które dostarczyła doktor Aneta Makowska potwierdzają założenie, prezentowane na początku artykułu, o przyczynach wybranego tematu badań. Istotnie osoby niepełnosprawne, w tym osoby niepełnosprawne intelektualnie w stopniu lekkim, są marginalizowane i uznawane za obcych – co wyraża się w odmiennym ich traktowaniu od osób w normie intelektualnej. Wyrażaniu swojej władzy, na podstawie ich ubóstwa intelektualnego i mniejszej zasobności wiedzy[9]. Bezpośredni związek tego założenia odnosi się również do drugiej przyczyny, jaką jest założenie, że kultura wpływa istotnie na człowieka. Badania Anety Makowskiej dostarczyły informacji z zakresu antropologii kultury potwierdzające to twierdzenie, otóż warunki w jakich uczą się uczniowie wpływają na ich zachowanie – ujawniające się w oporze wobec pracy na zajęciach, czy uleganiu perswazji nauczycieli i schematycznym postępowaniu.


Elżbieta Rogalska

Literatura:
Książki:
Durkheim E., O wychowaniu i kulturze pedagogicznej, s. 237.
Makowska A. (2014), W poszukiwaniu potencjału zmiany szkoły. O typie biograficznym zboczeńca, w: "Parezja" 1/2014.
Źródła internetowe:




[1] A. Makowska (2014), W poszukiwaniu potencjału zmiany szkoły. O typie biograficznym zboczeńca, w: "Parezja" 1/2014, s. 70- 78.
[4] A. Makowska (2014), W poszukiwaniu potencjału zmiany szkoły. O typie biograficznym zboczeńca, w: "Parezja" 1/2014, s. 70- 78.
[5] E. Durkheim, O wychowaniu i kulturze pedagogicznej, s. 237.
[6] A. Makowska (2014), W poszukiwaniu potencjału zmiany szkoły. O typie biograficznym zboczeńca, w: "Parezja" 1/2014, s. 70.
[7] Tamże, s. 71.
[8] Tamże, s. 74.
[9] Pisał o tym Michael Foucault.

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

36 komentarzy:

  1. Ciekawa i wyczerpująca analiza artykułu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry artykuł zawsze powoduje chęć jego analizy, z dodaniem cząstki siebie. Dziękuje :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Co sądzisz na temat tezy zawartej w artykule dr Anety Makowskiej?

      Usuń
  3. hmm to nie jest wcale łatwy artykuł. Nie wiem czy dobrze go zrozumiałam. Chodzi w nim o osoby, które próbują buntować się przeciwko współczesnej kulturze, która np. narzuca nam sztywny styl życia, stereotypowe myślenie o innych ludziach, wyklucza niektórych ludzi, nie akceptuje ich odmienności jak np. dzieci z niepełnosprawnościami lub osoby z kręgu mniejszości seksualnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doktor Aneta Makowska robiła badania terenowe w Szkole Specjalnej i patrzyła na zachowania uczniów lekko upośledzonych umysłowo. Przyjęła w swoim artykule tezę Floriana Znanieckiego o typach biograficznych zboczeńców - która dzieliła się podajże na trzy rodzaje, mówiące o tym, że istnieją ludzie buntujący się wobec kultury. W ujęciu badań dotyczyło to tych dzieci i ich zachowania na zajęciach szkolnych. Warto sięgnąć do źródła, ponieważ moja analiza jest uogólniona, a artykuł dr Anety Makowskiej zawiera więcej szczegółów - np. bardzo interesujące są reakcje uczniów w dniu piątkowym, albo widzenie z perspektywy nauczyciela.

      Usuń
    2. a dlaczego w tytule jest użyte słowo "zboczeniec"? Ja bym raczej ich tak nie nazywała, bo to bardzo negatywne słowo

      Usuń
    3. Ponieważ tak nazwał te typy biograficzne Florian Znaniecki a za nim Doktor Makowska, a za doktor Anetą Ja :P Zboczeniec ponieważ odbiega od normy, stawia opór, jest inny.

      Usuń
    4. To widocznie ja się wpisuję w obraz tego "zboczeńca" :D:D

      Usuń

    5. Raz byłam nazwana dziwną, chociaż mi się wydaje, że jestem normalna. I już 2 razy byłam nazwana osobą chorą psychicznie, chociaż wydawało mi się, że to moje myślenie jest jak najbardziej w porządku i zdrowe psychicznie...Straszne to jest, że niektórzy tak łatwo i pochopnie oceniają innych ludzi i ich negatywnie etykietują/ oznaczają. Przecież każdy ma prawo być taki jaki jest, w sensie sobą.

      Usuń
    6. Jak pisał Michael Foucault trudno jest rozpoznać czy niektóre czyny są wykonywane przez osobę zdrową psychiczną czy szaleńca ;) Widocznie niektórzy są urodzonymi interwaryzacjonistami i etykietują wszystko w celu sporządzania struktur które ich mózg jest w stanie ogarnąć ;)

      Usuń
  4. No ja jestem za tym, żeby się buntować. Ja w moim domu w rodzinie dużo się buntuję, np. moja siostra mówi o mnie, że jestem buntowniczką od urodzenia albo urodzoną buntowniczką? Eh nie pamiętam już jak to dokładnie ujęła....a moja mama mówi: "Czemu ty zawsze chodzisz własnymi ścieżkami?", tak jakby wcześniej o tym nie wiedziała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i osoby buntujące się, są przez Floriana Znanieckiego podzielone na rodzaje, bo ludzie buntują się w różny sposób, ale zawsze jest to bunt wobec kultury. Jest tak ponieważ kultura jest tworzona przez normy panujące w danej społeczności, a osoba buntująca się wybiega od tych norm.

      Usuń
    2. No właśnie, a przecież jak ktoś się buntuje, to może dzięki temu wnieść coś dobrego, może coś zmienić na lepsze. :)

      Usuń
    3. Tak wszelkie nowe rzeczy są traktowane jako opór wobec stałości rzeczy tradycyjnych, a w końcu rozwój to wyjście ze strefy komfortu :)

      Usuń
    4. Tak, zgadzam się z tobą.

      Usuń
  5. ok, przeczytałam artykuł Makowskiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś przemyślenia, refleksje?

      Usuń
    2. Wiele osób bardzo zdolnych, utalentowanych i wrażliwych buntowało się przeciwko kulturze, tradycji, stereotypom czy społecznemu spostrzeganiu. I rzeczywiście kiedy ktoś widzi, że ty nie jesteś wcale taki jak większość, jak pozostali - to zaczynają ciebie przezywać, mówić, że jesteś dziwny i nienormalny.Szkoda, że tak jest...

      Usuń
    3. Jak pisał Przemysław Grzybowski cierpiący są tak naprawdę bardziej lub mniej tacy jak my, nie są tykającą bombą zegarową, która zaraz wybuchnie. - sądze że tak samo jest z tymi wyróżniającymi się, oczywiście są wyjątki jak np. seryjni mordercy. ale to już układ DNA ponoć mają dwa Y zamiast X i Y czy jakoś tak ;)

      Usuń
    4. Dziękuje za dyskusje :)

      Usuń
  6. nie ma za co :) :) Ja idę coś zjeść, bo trochę późno się już zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniej więcej podobny temat poruszam w mojej pracy,a właściwie taki, iż dzieci wysoko wrażliwe często są błędnie rozumiane przez innych i negatywnie etykietowane i przez to czują się "inne" lub "wadliwe". Znalazłam zamieszczoną w internecie pracę dyplomową napisaną w jęz. angielskim właśnie o tym. Idealnie pasuje do mojego tematu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz :D sięgnij po publikacje dr Anety Makowskiej :) pisała jeszcze w książkach Gajdzica czy jakoś tak :)

      Usuń
  8. Ok, to może zajrzę :D chociaż ja mam już wystarczająco dużo literatury, tzn. pani promotor powiedziała mi, żebym najlepiej skupiła się na omówieniu tej pracy dyplomowej z internetu i mogę nawet zamieścić narzędzia badawcze tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, to słuchaj się promotora ;) niemniej przeczytać nigdy nie zaszkodzi :P

      Usuń
    2. ok, to może jak będę mieć wolny czas to też przeczytam. :) Hmm to można też przeczytać cykl transgresje Marii Janion lub nawet też inne jej książki :D tylko, że to bardziej o literaturze. A słowo "transgresja" lub "transgraniczność" oznacza przekraczanie granic społecznych, kulturowych, osobistych itd. :)

      Usuń
    3. Rozumiem, ciekawe :)

      Usuń
    4. Takie przekraczanie granic siebie, to właśnie wyjście ze strefy komfortu. W końcu brak postępu rodzi stagnacje :) - polecam żebyś przeczytała publikacje Oskara Szwabowskiego o nomadycznej maszynie edukacyjnej.

      Usuń
  9. Prawdę mówiąc to nie chce mi się czytać o edukacji, wolałabym poczytać coś o literaturze lub sztuce, i najlepiej coś o lżejszej tematyce...:P :) Nie mam internetu, bo skończył mi się limit transferu, bo ostatnio dużo pobierałam przez internet. Piszę teraz z biblioteki. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem,sztuka i literatura to też kultura, także wchodzi w zakres moich zainteresowań, możliwe, że napisze coś na ten temat na bloga. Cieszę się, że mam stałego czytelnika, który aktywnie uczestniczy w dyskusji :) pozdrawiam

      Usuń