21 września 2015

"Egoistyczny altruizm" - z przymrużeniem oka Elżbieta Rogalska




Opis publikacji: . Temat artykułu zawiera w sobie dwa przeciwstawne (definicyjnie) postawy człowieka, wobec siebie i innych. Kiedy przyjrzymy im się w różnych kontekstach, nie koniecznie wydadzą się nam odmienne.
 
Altruizm i egoizm są tematami poruszanymi w wielu pozycjach książkowych.  Mimo tego dostarczają nowych emocji i przemyśleń – powodując nową chęć eksplorowania tematu. Leksyka przedstawia się jak następuje: altruizm to według słownika języka polskiego PWN „«kierowanie się w swym postępowaniu dobrem innych, gotowość do poświęceń».”, egoizm „to postawa człowieka myślącego wyłącznie o sobie, kierującego się jedynie własnym interesem ze szkodą dla innych.”  Temat artykułu zawiera w sobie dwa przeciwstawne (definicyjnie) postawy człowieka, wobec siebie i innych. Altruista to człowiek dążący do stwarza świata lepszym niż jest, dla większości społeczeństwa. Jest to osoba, która w swoim postepowaniu kieruje się fundamentem moralnym troska, wykazując przy tym swoją grupolubność (J. Haidt, 2012.). Egoista to osoba kierująca się własnym dobrem, nawet kosztem innych osób. Jest to osoba, której obca jest grupolubność, nie interesuje jej hierarchia, a fundament moralny świętość, nie leży w jego strukturze osobowości. Czym więc jest egoistyczny altruizm?
            Egoistyczny altruizm z leksykalnego punktu widzenia jest związany z „czynieniem dobra dla własnych korzyści”. To pozorne wypełnianie szczytnych celów, by w efekcie uzyskać korzyść dla siebie samego. Takie pojmowanie altruizmu ma kilka kontekstów. Jednym z nich jest kontekst podstawowy  - obdarowujący innych człowiek sam wiele zyskuje. Oprócz poklasku dla postawy dobroczyńcy, zyskuje również w oczach obdarowanych – jest kimś w rodzaju „dobrej wróżki”. Altruista w swoim egoistycznym pojmowaniu świata, uzyskuje również lepsze samopoczucie, wewnętrzne uczucie spełnienia dobrego uczynku. Tym samym „buduje sobie drabinkę do nieba”. Badania psychologów wykazały, że altruistyczne działania sprawiają, że mózg darczyńców emituje poczucie zadowolenia. Badania miały miejsce w Stanie Oregonu. William Harbaugh ochotnikom przekazał 100 dolarów na wirtualne konta bankowe, przekazywali oni kwotę na akcje charytatywne, a neuroekonomista badał ich mózgi za pomocą tomografii, okazało się, że dwa obszary mózgu, jądro ogoniaste i jądro półleżące, były szczególnie aktywne, przy czym aktywność ta wzrastała, gdy badani przekazywali pieniądze dobrowolnie. Badanie to wykazało neurologiczny związek między obdarowywaniem innych a poczuciem szczęścia (R. Wiseman, 2010.).  Kolejnym przykładem może być głośna akcja youtubera Rezigiusza, który uzbierał 112 tysięcy w jeden dzień dla szpitala w Jastrzębia Zdrój (wp.pl)., a dziś jest jednym z prezenterów programu telewizyjnego – The Voice of Poland (edycja wrzesień 2015r.). Altruista, sprzedał kubki i koszulki w swoim internetowym sklepie, stworzył on zbiórkę na rzecz szpitala, tym samym uzyskał ogromną ilość sprzedaży swoich produktów. Pomógł zarówno szpitalowi, jak i pomógł sobie. Oprócz ogromnej liczby sprzedaży dobra materialnego, zyskał nową pracę w telewizji. Kiedy postanowił zrobić akcję – miał już ponad 160 mln wyświetleń wszystkich filmów razem wziętych. W filmiku poświęconym akcji podkreślił, że wszystkie dochody ze sprzedaży kubków i koszulek, przekaże na rzecz dzieci ze szpitala Jastrzębia Zdrój. W tym przypadku również ujawnił się „Egoistyczny altruizm”. Społeczność spektaklu chce i sprawia, że nawet akcje charytatywne noszą znamiona „Egoistycznego altruizmu”.
            Kolejny kontekst to wspomniana grupolubność. Kiedy następują katastrofy, kiedy następuje cierpienie, wówczas stajemy się bardziej podatni na działanie układu limbicznego i tzw. lustrzanego odbicia. Lustrzane odbicie oznacza, że nasz układ limbiczny odbiera sygnały od zmysłu wzroku, który widzi dziejącą się krzywdę, i upodabnia się do tego na kogo patrzymy. Dlatego czujemy współczucie, empatię, troskę, chcemy pomagać. Nagle się jednoczymy, a nawet narażamy własne życie na rzecz innych. Mało tego, że innych, również obcych, jak np. ratujemy topiące się nieznane nam dziecko. Wszystko to w imię altruizmu. Oczywiście „egoistycznego altruizmu”. Istnieje altruizm odwzajemniony – pomagając komuś, mamy nadzieję, że kiedyś nam też ktoś pomoże. Dlatego tak chętnie pomagamy.
            Kolejny kontekst „egoistycznego altruizmu” to pomaganie osobom najbliższym. Dlaczego ratujemy życie osobom bliskim, dlaczego im pomagamy? Wpływ na to ma nie tylko wychowanie, ale chęć by nasze geny przetrwały. Pomagamy najbliższym, bo nawet jeśli my zginiemy, to nasze geny przetrwają w postaci żyjących członków rodziny.
            Jonathan Haidt omawia również sytuacje, w której to badani żołnierze przyznali, że oddają życie, nie dla ojczyzny, ale dla współtowarzyszy broni (J. Haidt, 2012.). O to jak grupolubność może wpływać na altruizm. Dzięki takim faktom, może w naszym „egoistycznym altruizmie” iść przez piekło wojny z dumą i nadzieją, że i za nas osoba, która idzie obok, również jest w stanie oddać życie.
            Kontekst edukacji to wychowanie małego altruisty. Nie trudno się domyśleć dlaczego wychowawczynie, zaczynając od przedszkola, pragną żeby ich dzieci przystosowały się do reguł. Ma to związek z altruizmem. Dziecko, które jest bardziej posłuszne, wytwarza w sobie odruchy altruistyczne. Dzieli się zabawkami, pomaga młodszym kolegom. Robi to bo odczuwa przyjemność. Dziecko jest jeszcze na etapie egocentryzmu umysłowego. Siłą rzeczy jest egoistą. Dlatego kiedy dzieli się z kimś zabawką, robi to, bo ma nadzieję, że drugie dziecko pozwoli mu bawić się jego zabawkami. Dlatego, jeśli przedszkole pozwala dzieciom przynosić zabawki z domu, największą popularność zyskują te dzieci, które mają najbardziej drogą zabawkę – z najlepszymi gadżetami, z pięknymi kolorami, modnymi ciuszkami etc. Wówczas altruizm z altruizmem nie ma nic wspólnego. Ma natomiast wiele wspólnego z „egoistycznym altruizmem”.
            „Egoistyczny altruizm” w dużej mierze jest oparty na altruizmie wzajemnym. Człowiek poprzez działanie układu limbicznego kieruje się fundamentem moralnym troska, opieka, świętość. W przypływie emocji wywołanych odniesieniem do, któregoś z tych fundamentów jest w stanie zrobić wiele nawet dla obcych mu osób. Osoba „egoistyczna altruistycznie” pomaga innym w celu uzyskania jakiejś korzyści. Pomaga, bo ma nadzieję, na odwzajemnienie. „Egoistyczny altruizm” przejawia się również w chęci przetrwania genów – wówczas ratujemy bliskie nam osoby. Jak wykazały badania dzieje się tak głównie przez działanie naszego mózgu, który pragnie odczuwać szczęście, a altruizm mu w tym pomaga.

Literatura:
J. Haidt (2012), Prawy umysł. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka?, przeł. A. Nowak – Młynikowska, Spoto, wyd. Smak słowa.
R. Wiseman (2010), Altruiści są szczęśliwsi, „Newsweek” z 03.10.2010r.

Elżbieta Rogalska

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz