27 sierpnia 2015

Władza – wiedza – edukacja Elżbieta Rogalska

Opis publikacji:
Dążenie do władzy bez przymusu, władzy zaufania, nie nabudowanej na sile, wiedzy i autorytecie to wyzwanie dla współczesnej pedagogiki. Czas zastanowić się nad dwupodmiotową interakcją między nauczycielem, a uczniem i odpowiedzialności za nią ich obojga. Władza z odpowiedzialnością, edukacja z możliwością myślenia, interakcja z poważnym traktowaniem. Pytanie czy władza, może istnieć bez hierarchii, kontroli i manipulacji? Według definicji – władza to możliwość wywierania wpływu na życie. Wywieranie wpływu to lżejsza forma manipulacji. Władza to uznana prawowitość – zgoda na coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Tak jak ojciec manipuluje emocjami dziecka, dopóki ono nie nauczy się, nie zdobędzie wiedzy, na temat zarządzania swoimi emocjami, tak władza manipuluje resztą, dopóki reszta nie zdobędzie wiedzy, pozwalającej jej na przejęcie władzy.


            Władza i wiedza w edukacji formalnie i nieformalnie istniała od  zawsze. Korelaty pomiędzy nimi postaram się przedstawić w dalszej części tej publikacji. Definicyjnie rzecz ujmując :
Władza to według encyklopedii PWN: „władza, w szerokim znaczeniu — stosunek społeczny między 2 jednostkami lub 2 grupami społecznymi, polegający na tym, że jedna ze stron może w sposób trwały i uprawniony zmuszać stronę drugą do określonego postępowania i ma środki zapewniające kontrolę tego postępowania; ”
Wiedza to według encyklopedii PWN: „w najogólniejszym sensie rezultat wszelkich możliwych aktów poznania; w węższym znaczeniu — ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania;”
Edukacja to według encyklopedii PWN: „ogół czynności i procesów mających na celu przekazywanie wiedzy, kształtowanie określonych cech i umiejętności. ”
Temat władza wiedza edukacja ma uzasadnienie. Władza poprzez kontrolę postępowania przekazuje uczniom wiedze, określone cechy i umiejętności. Dzieje się to zazwyczaj w wyniku wykorzystania swojej wiedzy i umiejętności przez nauczyciela.
            Władza zawsze budziła podziw. Władza była i nadal jest pożądana. To dla władzy wielkie imperia podbijały słabsze plemiona. Dziś dla władzy toczy się wojny np. Iraku, Afganistanie. Współczesność nie przebiera w środkach żeby dojść do władzy. Spójrzmy na terrorystów wyznania muzułmańskiego. Muzułmanie w imię religii – potężnej wspólnoty władzy – zabijają żeby wyzwolić świat z innowierców i zdobyć nad nim ostateczną władzę. Władza sięga również edukacji. To nauczyciel manipuluje emocjami uczniów. Podporządkowuje ich własnej woli. Naturalne zainteresowania spycha na drugi plan, bo w szkole tradycyjnej, ważne jest, żeby dziecko wiedziało to co inni wiedzą. Szkoła tradycyjna chce i sprawia, że przestajemy zdobywać wiedzę z własnej woli. System oceniania, kary i nagrody, metody nauczania głównie oparte na słowie, brak praktycznych odniesień – to rzeczywistość szkół tradycyjnych, zmuszających do podporządkowania. W końcu wiedza to władza.
            Władza jest oparta na wiedzy. Spójrzmy na przestępców nazywanych porywaczami. Ich ofiarami padają najczęściej osoby zamożne. Selekcjonują oni informacje, czy kogoś opłaca się porwać, czy dany łup będzie odpowiedniej wielkości. Kiedy mają tą wiedzę – mają władzę, ponieważ wiedzą jaki jest słaby punkt rodziców - dziecko, dla którego zrobią wszystko. Znowu sięgniemy do przykładu szkoły. W szkole nauczyciel – osoba mająca wiedzę – ma władzę nad uczniami. Dzięki tej wiedzy i władzy może wywierać wpływ i żądać poddaństwa. To od nauczyciela zależy czy uczeń dostanie bonifikatę, zdobędzie umiejętności. To nauczyciel przekazuje wiedzę. Wiedzę ograniczoną, tak żeby uczeń nie mógł zdobyć nad nim władzy.
            Edukacja jako spichlerz, skarbiec, bank wiedzy, niesie ze sobą władzę. Wywołuje określone represje, sankcje w myśl zasady posłuszeństwa i braku myślenia. Brak myślenia- czyli dążenie do braku wytwarzania wiedzy, na rzecz jej przyswajania, z przymusem, jest widoczne w preferowaniu typu egzaminu pisemnego z możliwością wyboru odpowiedzi. Łatwość sprawdzenia ilościowej wiedzy niestety nie przekłada się na jej jakość. Egzaminator natomiast ma poczucie kontroli nad mózgami egzaminowanych. Poczucie kontroli to jeden z elementów rodzącej się władzy. Kontrola nad mózgiem, myślami i emocjami, to główne kryterium, są to „przedmioty” nad którymi mieć władzę to mieć władzę nad światem. Mózg człowieka jest jak silnik samochodu. Jeśli masz władzę nad silnikiem, znasz jego budowę i możliwości – potrafisz manipulować nim tak, żeby wykorzystać pełnię jego możliwości, naprawić go lub będąc „negatywnym bohaterem” uszkodzić silnik przeciwnika. Tak samo jest z mózgiem człowieka. Chcesz mieć władzę musisz mieć wiedzę na temat jego budowy i działania. Dlatego żeby uczeń nie miał władzy nad nauczycielem, ten uczy go schematów myślenia. Kluczem współczesnej edukacji jest brak myślenia i bezwarunkowe, schematyczne wypełnianie testów.
            Pokolenie Y i pokolenie Z są wychowane przez rodziców nie mających czasu na wychowanie. Wychowanie w czasach wychowania się przez wirtualną rzeczywistość i rzeczywistość kapitalizmu to ich czasy młodości. Autorytet niegdyś równał się władzy, dzisiaj trzeba mieć charyzmę. Nikt już nie szanuje nikogo z powodu jego rangi, zawodu, pozycji. Zawód nauczyciela na pewno nie cieszy się poważaniem i tym bardziej nie ma on władzy opartej na chęci słuchania go. Władzę nauczyciel posiada tylko jeśli zastosuje kary i nagrody, ewentualnie zastraszenia. Najczęściej uczniów straszy się dyrektorem i wyrzuceniem ze szkoły. Władza ta to władanie losami uczniów i nauczycieli. Władzy potrzebna jest wiedza, by opierać na wnioskach i przewidywać konsekwencje.
            Władza określa cele wychowania. Jakie cele władza przewiduje w wychowaniu dzieci, w rodzinach, nie mających czasu na to wychowanie? Może wychowanie pokolenia dążącego do ideału zachodu – specjalistów w wykonywaniu poleceń bez zastanowienia. Wychowanków nastawionych na ilość, a nie jakość.
            Podsumowując wiedza rodzi władzę, a władza rodzi wiedzę. Implikacje tych dwóch kategorii opierają się na kontroli, ingerowaniu w prywatność, szczególnie myślenia, oraz manipulowaniu. Manipuluje się wiedzą, mózgami, myśleniem, życiem, zdrowiem, wychowaniem, zainteresowaniami, indywidualnością. Dążenie do władzy bez przymusu, władzy zaufania, nie nabudowanej na sile, wiedzy i autorytecie to wyzwanie dla współczesnej pedagogiki. Czas zastanowić się nad dwupodmiotową interakcją między nauczycielem, a uczniem i odpowiedzialności za nią ich obojga. Władza z odpowiedzialnością, edukacja z możliwością myślenia, interakcja z poważnym traktowaniem. Pytanie czy władza, może istnieć bez hierarchii, kontroli i manipulacji? Według definicji – władza to możliwość wywierania wpływu na życie. Wywieranie wpływu to lżejsza forma manipulacji. Władza to uznana prawowitość – zgoda na coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Tak jak ojciec manipuluje emocjami dziecka, dopóki ono nie nauczy się, nie zdobędzie wiedzy, na temat zarządzania swoimi emocjami, tak władza manipuluje resztą, dopóki reszta nie zdobędzie wiedzy, pozwalającej jej na przejęcie władzy.



Literatura: M. Foucault, Gry władzy, tłum. T. Komendant, [w:] Literatura na świecie, nr 6/1988.



Słowa kluczowe: Władza, Wiedza, Edukacja, Pedagogika
Dziedzina: Pedagogika ogólna
Kategoria: Artykuły

autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz