18 kwietnia 2015

Babadook analiza Tanatopedagogiczna

Babadook film sklasyfikowany jako horror. Film pochodzi z Australii, a jego reżyserem jest Jeniffer Kent, która za Babadook dostała 3 nagrody: za najlepszy scenariusz, reżyserie i film.
Babadook jest porównywany do klasyków takich jak Dziecko Rosemary  - jest to zdecydowanie przesadzone porównanie. Kiedy przypatrzymy się tym dwóm filmom : w klasyku widzimy tajemniczą atmosferę, nie wiemy do końca co się stanie, co się dzieje, ale czujemy, że dzieje się coś złego – istna psychoza; W Babadook praktycznie natychmiast zostaje nam ukazane co jest przyczyną przyszłych zdarzeń, tajemnicy jest tam zero, a przyszłe sceny łatwo przychodzą do głowy. Scena z telefonem od babadooka – zaczerpnięta z kolejnego znakomitego horroru the ring – nie straszy tak mocno – brak w niej napięcia, a widz niemal spodziewa się, że usłyszy głos babadooka, który będzie charczał – a może growlował?  Jeśli chodzi o klasyfikacje filmu jako filmu horrorowego – w pełni horrorowego – nie zgadzam się.
Film ten można było by sklasyfikować jako dramat- psychologiczno- pedagogiczno – horrorowy. Mamy w nim do czynienia z sytuacją straty, a dokładniej mówiąc z patologią żałoby. Matka Samuela nie może pogodzić się ze stratą męża, tęskni za nim i  mimo, że upływa wiele lat , nie jest w stanie funkcjonować normalnie. Ojciec rodziny ma nawet swój pośmiertny pokój. Pedagodzy szkolni – dyrekcja – skarżą się na złe zachowanie Samuela, nie zadając sobie trudu by porozmawiać z nim o bólu, który niewątpliwie toczy się w jego małym umyśle, powtarza do mamy: „Nie chce żebyś umarła”, kiedy ta odpowiada, że daleko jej jeszcze do śmierci, dziecko mówi: „Przed tym jak tata umarł też tak o nim myślałaś?” – dzieci wiele rozumieją, nie boją się mówić, chcą rozmawiać, chcą znać prawdę.  Książka babadook uruchomiła skrywane od dawna cierpienie, o którym rodzina winna była porozmawiać wcześniej. Dała impuls, przelała czarę, uświadomiła, że śmierć jest dotykalna, bliska i niemożliwa do pokonania, cofnięcia czasu, nieunikniona. Kiedy dokonuje się przemiana w matce – która niegdyś jakby tkwiła w marazmie – w końcu zaczyna dawać miłość swojemu synkowi. Zachowanie Samuela można tłumaczyć tylko i wyłącznie brakiem miłości. To pozorne dobro, które Amelia przekazuje sąsiadce, osobom starszym w swojej pracy, czy Samuleowi, tak naprawdę jest rutyną, ucieczką od problemu i brakiem zainteresowania dzieckiem. Samuel stara się zwrócić na siebie uwagę, bo brakuje mu miłości. Amelia nie pogodzona, że zginą jej mąż, prezentuje postawę: nic się nie stało, jestem silna, poradzę sobie, nie daje upustu swoim kłębiącym się emocjom. Babadook doprowadza w końcu do bardzo mocnych, raniących słów: zawsze żałowałam, że to nie ty zginąłeś – wypowiadanych przez matkę do swojego dziecka.
Widz natomiast ponownie spotyka się ze śmiercią zdziczałą, gdzie nie jest w stanie poczuć cierpienia rodziny na ekranie. Śledzi losy z za szklanego kwadratu, który nie oddaje w pełni odczuć, przeżyć, nie daje nic, ani strachu, ani smutku – prędzej rozdrażnienie. Film ni to straszny ni poważny. Punkt na pewno łapie za poruszenie tematu żałoby – co nie zmienia faktu, że robi to nieudolnie, a na miano horroru raczej nie zasługuje. Kolejne punkty film łapie za scenariusz, a konkretniej za słowa wypowiadane przez Samuela, dają wiele do myślenia np. Co odpowiedzieć, co robić, jak się zachować, kiedy dziecko mówi : „nie chcę żebyś umarła” – zaprzeczać jak Amelia, czy powiedzieć prawdę, tak by przygotować dziecko na stratę i pomóc mu ze stratą ojca (którego zresztą nie znał). Jeśli powiedzieć prawdę to w jaki sposób? Jak przygotować dziecko na śmierć bliskich? Brak wsparcia nie tylko informacyjnego, ale zwykłego bycia przy osobie w żałobie, jest nader widoczny. W takim ujęciu, film ten nie powinien być horrorem – Babadook można powiedzieć był wyzwolicielem skrywanych emocji, cierpienia, bólu; był prowokatorem zmiany, oprzytomnienia, zadawania kluczowych pytań. Niewątpliwie tanatopedagogika jest potrzebnym przedmiotem, niestety póki co niedostępnym.






autor: Elżbieta Rogalska: z wykształcenia technik informatyk, pedagog. Pracuje jako copywriter - content marketer. 

Pedagog, technik informatyk. Publikowała na łamach: "Edukacja i Dialog", "Nestor" i licznych portalach edukacyjnych i poetyckich.
Zajmuje się tematyką:  Przywództwem w edukacji, Tanatopedagogiką, Ciszą w życiu i twórczości Janusza Korczaka, Sytuacją Szkoły Wyższej w Polsce, Michelem Foucaultem, Reportażem, Horrorem wampirycznym,  Mateuszem Grzesiakiem, Justyną Nowotniak, e-commerce, content-marketing, SEO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz